Karta WLAN na chipsecie Ralinka a Linux

Jakiś czas temu, potykanie się o kabel biegnący z pokoju do pokoju, zaczęło domowników wkurzać.

Wtedy ponownie zaczęliśmy z bratem myśleć o zwinięciu kabla na rzecz WLAN.

Problem był taki, iż obecna karta sieciowa, jaką posiadam, to karta 802.11b, a nie .11g, a na dodatek nie działa zbyt dobrze pod Linuksem.

Tym wpisem chciałbym nieco pomóc przyszłym zwijającym kable.

Wg tabeli prezentującej współpracę kart z Linuksem, można wysnuć wniosek, iż chipset Atherosa, Broadcom, Atmel, Orinoco i Intela są akceptowalne (często po skopiowaniu firmware do odpowiedniego katalogu).

Z doświadczenia odradzam karty na chipsecie Prism Intersila.

Początkowo chciałem kupić "dongla" na USB, np. D-Link DWL-G122, lub jakiegoś EdiMaksa, czy Asusa.

W moim ulubionym sklepie w mieście (Arena51 – profesjonalna obsługa, sympatyczna atmosfera i rabaty na lody) musiałbym urządzenie zamówić.

Sklep na stanie posiadał za to karty WLAN na PCI (802.11g z obsługą WPA2), obie na chipsecie Ralinka.

Kupiłem (właściwie 1/3 do 2/3 z bratem) kartę EdiMaksa. Nie wiem właściwie, co to jest za model, nie jest to zbyt istotne ;) .

lspci powiedziało, że karta ta to RaLink RT2561/RT61 802.11g PCI. Na podstawie tego wiemy już, co robić.

RPM z kernelem w openSUSE zawiera sterownik rt2x00 (zdaje się, że od 2.6.24 jest to już część kernela), który do działania wymaga firmware.

W moim przypadku firmware do pobrania to Firmware RT2501(RT2561/RT2661).

Firmware (pliki BIN) po rozpakowaniu (archiwum ZIP) wrzucamy do /lib/firmware i uruchamiamy komputer ponownie, by sterownik załadował firmware. Mnie było szkoda czasu na zabawę w modprobe, choć i tak pewno można (modprobe -r rt2x00 && modprobe rt2x00).

Jeśli ktoś posiada /home na oddzielnej partycji (bardzo mądre rozwiązanie), może gdzieś tam trzymać firmware, w razie zabawy w inną dystrybucję, czy reinstalki (mniej mądre).

Pierwsze uruchomienie z załadowanym firmware było odrobinkę problematyczne (biedny inzaghi89 znosił moją szewską pasję ^^ ). Nim Firefox ładował strony, przez jakieś pięć minut oglądałem "ustalanie adresu serwera". Po załadowaniu strony i wpisaniu innego adresu, działo się podobnie. Problem występował także w innych programach

Z kolejnym uruchomieniem problem zniknął i już się nie pojawił.

Problemem było tylko SMB/CIFS nie działające jak należy, ale z tym jakoś się uporałem (i o dziwo zdalny Windows nie przerwał połączenia po 1GB, coś się z tymi Windowsami dzieje – nie szaleją jak dawniej).

Hmmm, to chyba tyle, jeśli chodzi o moje zmagania.

Czy się opłacało? Chyba tak, na moim biurku stoi czarna antenka i przez większość czasu zapewnia dobre połączenie sieciowe (max. przepustowość zgodnie ze standardem 802.11g to 54Mb/s), a goście nie potykają się o kabel w progu pokoju ;) .

Czy cierpię z powodu niższej przepustowości karty WLAN w porównaniu do karty LAN? Zdecydowanie nie, bo i tak nigdy nie wykorzystam pełnej przepustowości. Po kablu mam 100Mb/s, ale co z tego, kiedy moje łącze internetowe to 512Kb/s, a via SMB rzadko coś przesyłam ;) .

Generalnie polecam pozbycie się kabli.

Należy tylko pamiętać, by włączyć szyfrowanie w routerze i najlepiej wyłączyć ogłaszanie ESSID (vide niezabezpieczony Linksys u któregoś z sąsiadów – darmowy hotspot ^^ ).

Ten wpis został opublikowany w kategorii Sprzęt i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

37 odpowiedzi na „Karta WLAN na chipsecie Ralinka a Linux

  1. yOSHi314 pisze:

    ja zamowilem linksys wusb54gc , mam nadzieje ze cos z tego wyjdzie jak listonosz doniesie

  2. Livio pisze:

    Warto sugerować się tabelą z passys.nl i zgłaszać swoje doświadczenia ;) .

  3. Ktos pisze:

    najlepiej wyłączyć ogłaszanie ESSID

    I pomalować kable sieciowe na kolor ściany, by nikt nie zauważył ;-)

    A na serio: ja się zastanawiam nad kupnem karty Wi-Fi, na PCI, ale 802.11n, bo te kilkadziesiąt megabitów jakie daje g, to trochę mało, i zastanawiam się czy istnieje karta pod Linuksem działająca – z tej listy co link dałeś wyżej wynika, że żadna z kilku tam obecnych nie działa… czas dokładniej poszukać.

  4. Livio pisze:

    Wiesz, lista nie jest w 100% aktualna, ale warto się nią pokierować przynajmniej jeśli chodzi o chipset.

    A ogłaszanie ESSID najlepiej wyłączyć, bo po tym, co się naczytałem na Joggerze, wolę nie ryzykować. Jeszcze któryś z sąsiadów to czytelnik Joggera i będę miał :D .

  5. yOSHi314 pisze:

    nie wiem jak wy ale ja na passys.nl zadnej tabeli nie mam :]

  6. Livio pisze:

    yoshi, w treści masz linka. passys.nl to główna domena, a tabela jest pod subdomeną. Pasi :> ?

  7. Livio pisze:

    O, jeszcze dam Ci linka, żebyś nie psioczył, że Ci życie utrudniam :P .

    http://linux-wless.passys.nl/

  8. flegmatyk pisze:

    (Komentarz zmodyfikowany 22.07.2008 o 22:34)

    Ja tylko tak offtopicznie dodam, że kupiłem ostatnio dziadkowi jakiegoś pentagrama z wyrąbaną antenką. O ten: http://tnij.org/bjqm

    Co mogę powiedzieć?

    • Pod Linuksem działa zaraz po podłączeniu. Nie trzeba kompletnie nic robić, od razu jest wykrywana, i pod Ubuntu obsługiwana przez NetworkManagera.
    • Zasięg nie jest taki zły, jak niektórzy w internecie twierdzą.
  9. Livio pisze:

    Też ekstra i wcale nie tak offtopicznie :) .

    A jaki to ma chipset? Patrzyłeś w lsusb?

  10. Livio pisze:

    Tu piszą o hornecie na PCI. Ralink.

    Ubuntu firmware Ralinka ma ze sobą od razu?

    Z tego, co pamiętam, np. do Broadcoma nie miało…

  11. flegmatyk pisze:

    A nie pamietam. Ale i Arch, i openSUSE, i Ubu obsługiwało od razu.

  12. Livio pisze:

    A tu jakiś Conexant, tu też.

    To ja już nie wiem, co to za chipset, ale to już mało ważne jak działa tak dobrze ;) .

    I cieszy mnie, że firma obok wsparcia dla Windowsów pokazuje jakby nigdy nic Linuksa w tabeli :) .

  13. flegmatyk pisze:

    Ale na pudełku już nie było ani słowa. ;)

  14. Livio pisze:

    EdiMax lepszy. Na pudełku napisał nawet nazwy dystrybucji jak Debian, Fedora, „Redhat” i „SuSE”. Kij już z tą pisownią, ważne, że to działa :P .

  15. yOSHi314 pisze:

    jest pod glownym ukladem na karcie, trzeba go tylko zdrapać. takie zabezpieczenie ;-)

  16. Livio pisze:

    fleg, musiałem edytować Twój komentarz, bo pojawiło się dwa razy <ul />.

    Wydawało mi się, że moje li:last-child działa nie tak jak trzeba, więc to zrobiłem ^^ .

  17. flegmatyk pisze:

    Spoko ;) Aczkolwiek zrobiłem tylko 2 niewinne gwiazdki… dziwne.

  18. Livio pisze:

    Joggerowy parser Textile szaleje. Ostatnio Wasacz mi pokazywał, że użył właśnie gwiazdek i jemu także zamieniło na dwie listy.

  19. lemiel pisze:

    A jak z czułością Ralinków? Mam takie karty i wróciłem do kabla.
    TP-Link WN551G i Edimaxa EW-7318USg. W styczniu lutym się poddałem. Może w Ubuntu 8.04 jest lepiej ale nie chciało mi się sprawdzać – stary jestem i czasu na niektóre zabawy już nie mam. Nowego jądra też nie kompilowałem.

  20. Livio pisze:

    Co masz na myśli mówiąc o czułości? Nie wiem, czy mnie karta kocha, jeśli o to chodzi :> .

  21. lemiel pisze:

    Na odległość 3m i widzące się anteny AP i te od kart czułość była marna, siła sygnału znacznie poniżej 90%, ale już nie pamiętam ile.

    Hmm, a może to a Atherosy chodziło?
    Albo mi się wydaje, że z większością kart WiFi pod Linuksem jest marnie z czułością.

    W sumie, sterowniki via NDiswrapper też nie pomagały…

  22. Livio pisze:

    Hmmm, nie wykrywa mi sieci z sąsiedniego bloku, chyba, że wyłączyli ogłaszanie ESSID. Ważne, że połączenie z routerkiem działa jak trzeba ;) .

  23. yOSHi314 pisze:

    chyba da sie wykryc takie sieci bez rozglaszania odpowiednim programem.

    ja zastanawiam sie czy nie podwyzszyc zabezpieczen w swojej , bo na razie z lenistwa zrobilem biala liste adresow mac na ktorej na razie sa dwie pozycje :D
    poki co nikt sie jeszcze nie wbil, ale nic nie wiadomo

  24. Livio pisze:

    Ja tak się zastanawiam, czy jest jakaś sensowna różnica pomiędzy typami szyfrowania jak np. WPA czy WPA2 itp.

    Mój niemądry braciszek aż musiał gazetkę Komputer Świat wziąć do ręki, żeby zobaczyć, że może inne szyfrowanie wybrać… Żenada po prostu.

    A tak bajdełej, to chyba właśnie sobie rozwalił klawiaturę „grając” w jakąś samochodówkę… Myślałem, że to nastolatkowie mają tendencje do psucia wszystkiego i wyżywania się na wszystkim ^^ .

  25. Ktos pisze:

    Między WPA i WPA2 różnica jest nieznaczna, WPA jest nieco bardziej kompatybilne (więcej urządzeń i oprogramowania obsługuje) i używa szyfrowania TKIP/RC4 w stosunku do CCMP/AES w WPA2.

    Bez szyfrowania to ja bym się bał używać sieci do czegokolwiek poważniejszego niż przeglądanie pudelka.pl, zwłaszcza do POP3/SMTP/Gadu-Gadu, w którym hasła lecą sobie w eter czystym tekstem/prawie czystym tekstem ;-)

  26. Livio pisze:

    Powiedz to udostępniającemu hotspota znad mojego sufitu :> .

  27. yOSHi314 pisze:

    czy RC4 to nie jest przypadkiem ten niezbyt bezpieczny algorytm ktory mozna airsnortem rozgryzc w ciagu paru dni?

  28. Ktos pisze:

    Przyznam, że nie wiem. W WEP faktycznie jest używany RC4 i można go rozgryźć w dobrych warunkach w pół godziny, albo i krócej. Ale to jest związane także z długością klucza, wektorami inicjującymi WEP i czymś jeszcze, nie znam się tak dobrze na kryptografii ;-) W każdym razie WPA jest bezpieczniejsze, mimo iż także używa RC4, to posługuje się bardziej zaawansowanymi metodami generowania kluczy. Oczywiście siła WPA zależy od hasła.

    Aircrack potrafi (rok temu potrafił, nie wiem co teraz umie) zaatakować WPA tylko słownikowo/brute-force, ale z faktu iż WPA wykorzystuje 4096 operacji hashowania to nie da się zrobić tak szybkiego ataku siłowego (i nawet zrównoleglanie niewiele pomoże). Konstrukcja WPA pozwala także wykonać atak typu DoS, tak swoją drogą.

    Ale cóż, zawsze można stosować tandem szyfrowania sieci + szyfrowania w warstwach wyższych (SSL/TLS) i niezawodną opcję pod tytułem ekranowanie (no, może w domu to niekoniecznie ;-)).

  29. globi pisze:

    @Ktos WEP-a można zazwyczaj w 10 minut rozgryźć – trza nałapać 85 tysięcy pakietów i pierdut (wiem z autopsji ;p)

  30. Livio pisze:

    Dobrze, że mam kartę .g i WPA2, a nie .b z WEP-em i włączonym rozgłaszaniem ESSID ^^ .

  31. yOSHi314 pisze:

    hmm, ja tez bede miec. tylko musze jeszcze sprawdzic czy router jest taki jak nalezy :D

  32. Livio pisze:

    My z bratem nieświadomie wzięliśmy router z obsługą .g, potem dopiero brat dokupił sobie WLAN-kę na PCMCIA (czy jak to się pisze).

    Mam tylko nadzieję, że on nigdy nie dojdzie do tego, by „sprawiedliwie” dzielił łącze (tj. max. 256Kb/s na komputer).

  33. verin pisze:

    U mnie Intel IPW 2200BG na miniPCI, działa na pewno z: Archem, *buntu od 6.06, openSUSE (na 100% od 10.1), Fedorą od 8 na bank (nie testowałem na wczesniejszych), puppy linux, damn small, Debianem i z całą resztą pewnie też.
    Intelowskie karty mają porządne sterowniki, więc nie ma się nawet czego inego spodziewać.

  34. Livio pisze:

    Intel w ostatnim czasie w ogóle ładnie się zachowuje ;) .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>