Nocny Thunderbird jako-tako się rozwija. Dzięki XULRunnerowi jako bazie, także Thunderbird radzi sobie teraz lepiej z integracją ze środowiskiem graficznym. Brakuje mu obecnie tylko natywnego motywu i przeniesienia funkcjonalności rozszerzeń do programu.
Żeby nikogo nie zawieść, przygotowałem obrazki
.
Jak widać, nocne kompilacje Thunderbirda zawierają już karty. Jest to zupełna nowość. Nie jedyna
.
Dzięki dodatkom Lightning i Provider for Google Calendar, zyskujemy pełnoprawny kalendarz. Jedyne jego wady jak na razie to znane problemy z usuwaniem powtarzających się wydarzeń, czy niemożność ustawiania powiadomień SMS. Z moich prób używania Lightning i Evolution wynika jasno, iż to Evolution się obecnie do niczego nie nadaje. Przykro mi to mówić, bo lubię GNOME, ale Evolution nie jest programem elastycznym, aniżeli prostym do doprowadzenia do współpracy z Kalendarzem Google (liczne problemy z zapisywaniem wydarzeń). Na dodanie funkcjonalności, którą Lightning zyskiwał tygodniami, musiałbym czekać latami.
A cóż to? PGP/GPG w Thunderbirdzie. Dzięki dodatkowi. Niejednokrotnie zapominałem o dodatku Enigmail. Dzięki niemu, Thunderbird staje się dla mnie pełnoprawnym klientem poczty. Mnogość opcji początkowo może trochę zmylić, bo inne klienty poczty (z natywną obsługą GPG/PGP), mają ich mniej, ale nie będzie to trwało długo
.
Czego nauczyłem się podczas testowania, a następnie używania Thunderbirda z "nocnego klubu"? Paczki lokalizacyjne powodują "błędy XML", za które początkowo winiłem program. Jest to już drugi program, którego testowa wersja jest u mnie programem codziennego użytku. Mozilla niechcący pracuje w sposób, jakiego nie zastałem nigdzie indziej. Jej "niestabilne" produkty są stabilne. Niekiedy nawet bardziej niż "stabilne"
.
Do niedawna byłem gotów zabić Mozillę za wady i lenistwo, ale nawet jak nic nie robią, nie wychodzi im to na złe
. W tym przypadku zupełnie niechcący poprawili Thunderbirda, a dzięki pracy kilkorga ludzi, wydanie programu będzie gotowe dla ludzi i całkiem używalne.
Bardzo podoba mi się szybkie wyszukiwanie w tym kliencie poczty i ta elastyczność. Opisać mogę to tylko w jeden sposób: wielki powrót Livio do Tb
.
PS: O motyw pulpitu proszę nie pytać. Za miesiąc będzie wpis o pulpicie zimowym (czyli właśnie tym)
.




czekam z niecierpliwością na stabilną wersję Thunderbirda. wiadomo kiedy ma to nastąpić?
Jeśli się nie mylę, to mają zawirowania w kalendarzu, więc wydanie to się opóźnia.
Fajno. Choć ja akurat nie zamieniłbym na nic Mutta, to Siostrze, Mamie i Dziewczynie instaluję zawsze konsekwentnie Thunderbirda. Ostatnio zastanawiałem się czy na Claws-Maila może nie wymienić, ale widzę, że Tb3 wreszcie zmierza w dobrym kierunku. Byłoby jeszcze lepiej gdyby przyspieszyli nieco z tempem prac
Wiesz, jak na nicnierobienie, to i tak prace posuwają się szybko. Nawet dzieci z tego posuwania są. Np. te karty. Wiem, że co najmniej jeden człowiek jest, który pchnął w Tb nową energię. Taką świeżą.
No i projekt kalendarza się ładnie rozwija. Jeszcze 2 tygodnie temu przy włączaniu sunbirda mogłem herbatę parzyć. Dziś włącza mi się migiem i nie ma większych problemów z użytkowaniem.
szkoda ze te smsy cos nie abla, ale i tak fajnie że działa
Bug dot. powiadomień SMS jest autorom znany. Miejmy nadzieję, że jakiś dobry człowiek z tym się upora.