Mandriva 2009.0 – ponowna wyprawa po wielu latach

Jedną z pierwszych dystrybucji Linuksa w moim kilkuletnim doświadczeniu, był Mandrakelinux 10.1 (2004 r.). Poprzednik Mandrivy. Już nawet nie pamiętam, dlaczego się go z dysku pozbyłem. Nie ważne.

Nudziło mi się, czytnik RSS wskazał, iż nowa wersja wydana (2009.0), więc bez ogródek "nastawiłem" pobieranie i nudziłem się parę kolejnych godzin tylko po to, by tę nudę przerwać :) .

Jeśli nie masz ochoty czytać o Mandrivie, czy nawet oglądać obrazków, odpuść sobie ten wpis ;) .

Pozwolę sobie opisać moje "boje" i wrażenia w kolejności, w jakiej następowały.

Z trzech edycji (Free, One, Powerpack – kolejność wedle intensywności wyst. niewolnych dodatków) wybrałem One, ponieważ nie zależy mi na niewolnym oprogramowaniu typu PowerDVD, czy Nero, ale sterowniki i kodeki są mile widziane (gdy SUSE Studio będzie dostępne, z każdą nową edycją SUSE będę sobie przygotowywał CD podobną do Mandrivy One).

Uruchamianie

Mandriva mnie zadziwiła. System z LiveCD uruchomił się bardzo szybko, w porównaniu do dotyczas przeze mnie testowanych – Ubuntu, Fedory, openSUSE. Warto dodać iż także uruchamiał masę usług. Plus

Mandriva ma bardzo ładne tła (GRUB, syslinux, bootsplash, tapeta). Oczywiście tapetę pulpitu zmieniam zawsze, więc nie mam co się na ten temat rozwodzić. Ładna była i już ;) .

Co ciekawe, tło się trochę różni w zależności od edycji. Free ma niebieskie tło, One czarno-kolorowe, a Powerpack czarno-kolorowe z większą ilością kolorków.

Nim zobaczymy GNOME, pojawia się kreator, który zadaje parę pytań. Niepotrzebnie zostały one przedstawione w kolejnych krokach. Pyta między innymi o menedżer okien. Minus

GNOME

Uruchamianiu GNOME towarzyszą oryginalne dźwięki. Nie spodziewałem się tego. Sympatyczna niespodzianka, bo dźwięki bardzo przyjemne :) . Plus

Gdy GNOME już się uruchomił, zauważyłem to, co nie podobało mi się już w Mandrakelinuksie 10.1. Własne ikonki obok tych, które są zależne od wybranego motywu ikon. Bez względu, jaki został wybrany, one pozostawały niezmienne. Minus

No, jeszcze pozwolę sobie wspomnieć, iż Mandriva ostylowała panel GNOME i stworzyła własny motyw GTK i Qt (zarówno dla 3 jak i 4) – Ia Ora. Przez I jak Iwona. Motyw ten jest (opisuję domyślny Ia Ora Smooth) zabarwiony delikatnie na niebiesko, brak mu trochę "konsystencji". Strzałki na przyciskach kombo nie pasują zupełnie… Ogólnie nie spodobał mi się Ia Ora ani tło panelu GNOME. Szkoda, bo tapeta nie jest wcale zła. Minus

Otwarcie menu może zmylić. W menu "Programy" i "System" znaleźć można wiele wspólnych elementów. Niedobrze! Konfigurator powinien przebywać wyłącznie wśród swoich. Oprócz tego, zdziwiło mnie, iż kategorie w menu są ułożone inaczej "niż wszędzie". "Internet" nad "Biurem" itd. Mylące. Minus

WiFi

Nim otworzyłem Firefoksa i resztę ferajny, musiałem skonfigurować połączenie sieciowe. Zauważyłem wtedy, że aplet bliski zegarkowi, nie jest chyba NetworkManagerem. Nie umniejszyło to wcale prostocie konfiguracji. Nie otworzyło się żadne wielkie, skomplikowane okno. Problem mogło tylko sprawić to, iż zamiast ESSID sieci z włączonym jego ukrywaniem, zobaczyłem adres MAC (chyba). Plus

Płynność

Wielu z Was myśli pewnie, że Mandriva to uosobienie powolności i przeładowania, a szybkie uruchomienie to moje złudzenie.

Nic bardziej mylnego. Dam rękę (prawą, bom leworęczny), że programy z LiveCD włączają się szybciej niż z dysku. A dysku nie mam starego, czy bardzo zużytego. Ot ma kilka lat a używany był w domu, do żadnych trudnych zadań.

Powiem więcej. Wybrałem Compiza w "kreatorze uruchamiania", że tak sobie pozwolę go nazwać. Żelujące okna, kostka – wszystko sprawne. Tylko dekoracja okien się rozwalała, ale to już wina nVidii.

Ciekawiej było, jak otworzyłem blip.pl, a tam tło z background-attachment: fixed;, włączyłem płynne przewijanie w Firefoksie i doinstalowałem AWN. Nic się nie cięło! Plus

Tłumaczenia

Co jeszcze bardzo ważne, CD jest załadowana po brzegi, a pomimo to zawiera polskie tłumaczenia. openSUSE na tłumaczeniach oszczędza miejsce na CD (karygodne), a przy pierwszym uruchomieniu automatycznie dodaje do transakcji tłumaczenia dla wybranego przy instalacji języka. Ubuntu na CD zawiera ich tylko część i chyba postępuje podobnie do openSUSE, ale ponownie nie dam głowy ;) .Plus

Kodeki

Mandriva One zawiera wszystkie rodzaje otwartych wtyczek do GStreamera: good, bad i ugly. Nie zawiera natomiast gstreamer-ffmpeg. Przy próbie odtworzenia jakiegokolwiek filmu, zostaniemy zapytani, czy chcemy kodeki od firmy Fluendo, czy właśnie gstreamer-ffmpeg. Warto wspomnieć, iż uprzednio trzeba dodać (a właściwie zaznaczyć) odpowiednie repozytoria. Mała niedoróbka. Ogólnie całkiem dobrze im to wyszło. Plus

Instalacja

Po instalacji z LiveCD (na HDD instalowałem tylko w wirtualnej maszynie), instalator proponuje usunięcie nieużywanych tłumaczeń, sterowników, programów i usług, które obsługują np. nieposiadany sprzęt. Np. Bluetooth. Za to bardzo duży plus. Ubuntu na ten przykład usuwa tylko instalator po skopiowaniu wszystkiego na dysk, a Fedora nie usuwa nic. Zostawia nawet instalator. Plus


Teraz najtrudniejszy moment. Policzyć plusy i minusy. O, dziwnie brzmi. Hm. Mam na myśli podsumowanie oczywiście, bo liczenie to nie problem. Gdyby był, to by mnie matematyczna zabiła ^^ .

Chyba dobrze policzyłem. 7/10. Nie jest źle :) .

A, i żeby nie było. Nie mam zamiaru zmieniać dystrybucji. Warto czasami zweryfikować poglądy, czy podpatrzeć co potencjalna konkurencja (dla aktualnie używanego oprogramowania) posiada dobrego ;) .

Ubolewam jeszcze, bo z mojej winy pewien człowiek zmienił dystrybucję :D .

Ten wpis został opublikowany w kategorii Linux, Mandriva i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Mandriva 2009.0 – ponowna wyprawa po wielu latach

  1. matiit pisze:

    Świetny opis. Miałem na dysku przez jakiś czas Mandrive 2006 i sobie staaa używana przez mamę i siostrę… Mogła być :)

  2. inzaghi89 pisze:

    Łaj, łaj… Dlaczego Mandriva daje tylko LiveCD One, a DVD jest free… :(

  3. Livio pisze:

    Nie wiem, czy nie jest takie założenie, że One to LiveCD…

  4. Paweł Ciupak pisze:

    „W menu „;Programy” i „System” znaleźć można wiele wspólnych elementów. Niedobrze! Konfigurator powinien przebywać wyłącznie wśród swoich.”

    Nie zapominaj, że Mandriva to dystrybucja stawiająca przede wszystkim na KDE, dlatego nie należy się dziwić niedociągnięciom – podobnie jak np. Fedora stawia na GNOME i KDE jest traktowane po macoszemu.

    „Zauważyłem wtedy, że aplet bliski zegarkowi, nie jest chyba NetworkManagerem.”

    Element prześwietnego DrakConfa zapewne – do dziś cenie sobie go głównie za dobry i wygodny monitor sieci.

    „Ubuntu na CD zawiera ich tylko część […] ale ponownie nie dam głowy”

    Potwierdzam.

    „Ogólnie całkiem dobrze im to wyszło.”

    Fakt, po przesiadce z Mandrivy na openSUSE najbardziej mnie wkurzało to, że całą obsługę multimediów jaka była w Mandrivie trzeba było osobno instalować.

  5. Livio pisze:

    Jeśli chodzi o instalację kodeków, to Codeina pochodzi od Fedory, a właściwie od Fluendo. Przez nią plułem na Fedorę, że faworyzuje zewnętrzną firmę, a zapomina o własnej idei dostarczania najlepszego wolnego i otwartego oprogramowania.

    Nie mam pojęcia, czy gstreamer-ffmpeg jest tam dlatego, że zostało to zrobione przez deweloperów programu, czy dlatego, że zrobiła to Mandriva. Jest i już.

    Mnie w sumie obojętny jest ten instalator, bo

    1) zawsze po instalacji systemu robię hurtowe operacje usuwania, aktualizacji pozostałych i instalacji nowych pakietów

    2) SUSE Studio załatwi sprawę ;)

  6. shae pisze:

    Cholera. Nie rób takich wpisów, co? Mam masę roboty i zbliżające się deadlajny (czyt: potrzebne stabilne środowisko), a po takiej recenzji aż chce mi się spróbować instalacji 2009-tki :D (czekałem w sumie aż urośnie z Cookera)

    W 2008.1, w KDE był taki fajny motyw – tapeta zmieniała się kolorystycznie wraz z porą dnia. Nie zauważyłeś przypadkiem, czy na GNOME też to działa, czy jednak to tylko ficzer z KDE? Wiem, że to głupota, ale strasznie mi się to podobało ;)

    Zauważyłeś też większe problemy z usuwaniem pakietów? Na 2008-ce po odinstalowaniu KDE4 została mi połowa (działających!) śmieci, przez co system był mieszanką KDE3 i 4. I to był jeden z powodów dla których zostałem przy swoim ***. Ciekawi mnie, czy poprawiło się coś pod tym względem.

    edit: A za motyw IA Ora do Qt, to powinni trafić do krainy piwem płynącej, uwielbiam.

  7. Livio pisze:

    Tak, tapeta to „;pokaz slajdów”, natomiast zmian nie widziałem, bo nie używałem Mandrivy całymi dniami, ot parę wieczornych godzin ;) .

    Nie zainstalowałem jej na dysku twardym komputera, gdyż szkoda mi czasu, a w VirtualBoksie przez wygaszacz ekranu Mandrivy i moją minimalizację okna VB, instalator „;padł” a dalej mi się nie chciało ;) .

  8. pijanyadmin pisze:

    Stary dobry{A} Mandrake/Mandriva…. Bywało ładnych X lat temu… Ale znechęciła wpadka z rozwalaniem napędów CD LG :P

  9. Livio pisze:

    Ojej, nowe komentarze, a nie dostałem powiadomienia. Może Pidgin padł, huh?

    CoSTa, teraz wszyscy przeskakują na LZMA, więc winno być kapeńkę szybciej.

    pijanyadminie, nie kracz bo mam ichnią nagrywarkę ;D . Tyle, że nic nie nagrywałem, bo mam tylko jeden napęd, a Mandrivy poużywałem tylko z LiveCD.

    Bojku, jak tam się szybko programy uruchamiały. Szybciej niż z HDD

  10. pijanyadmin pisze:

    Coś jbot ostatnio nawala, dużo komentarzy nie dochodzi… Myk z nagrywarką naprawili, był to chyba mandrake 9.1, podczas instalacji była jakaś niezgodność ze starszymi modelami napędów LG który je „rozwalał”… Szkoda że dowiedziałem się o tym już po fakcie…

  11. CoSTa pisze:

    Łomatko, lata całe już Mandrake/Mandrivy nie odpalałem. Zawsze miałem z tym jeden kłopot – repozytoria były tak sobie obsługiwane a ssanie paczek wolne. Pewnie to się z czasem zmieniło. Ogólnie zaś – jedna z bardziej dopracowanych dystrybucji i warta uruchomienia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>