Miesięczne archiwa dla Listopad, 2008

Nowości – 30.11.2008

Dzisiejsze wydanie Nowości jest w sumie zupełnie niespodziewane. Jest moją niespodziewanką ;) .

Otóż, pierwsza z nowości, to rzeczywiście nowość, natomiast druga, to już tylko przechwałka ;) .

Tygodnik openSUSE

Niedziela – dzień jak co dzień, nie licząc braku seriali, ludzi szalejących na zewnątrz, czy dziwnych pobudek telefonicznych o 10 wykonywanych przez brata czy psiapsiółkę ^^ .

Jak to w zwykły dzień, szablonowo go zacząłem. Wstałem, zrobiłem śniadanie, włączyłem komputer, zabrałem się za pocztę, tvn24, blipy itd. i RSS.

Przechodzę więc już do sedna. Tygodniowe artykuły, zawierające nowości dot. projektu openSUSE, dostępne są od teraz także po polsku.

Oczywiście, nie byłbym sobą, gdybym nie znalazł czegoś do poprawienia.

Zastanawiałem się, czy nie podjąć się tłumaczenia tej serii artykułów, ale jak widać ktoś mnie ubiegł. Ale to dobrze – odpowiedzialność nie spadnie na mnie ;) .

Pracoholik

Widziałem już wiele programów do przerywania pracy – np. Workrave, jednak to Workaholic mnie naprawdę urzekł. Cudnie wygląda i ładnie dźwięczy ;) .

Z tym programem wiąże się też inna ciekawostka. Jest to pierwszy program, który spaczkowałem używając tzw. "webowego" klienta oBS tylko do sprawdzenia statusu. Całą resztę załatwiłem w terminalu. Było szybciej i przyjemniej, bo najpierw budowałem na swoim komputerze, a dopiero potem posyłałem pliki na serwer.

Zainstaluj workaholic home:liviopl

Pierwsze przebłyski openSUSE 11.1 i mała dygresja

Zbliża się wielkimi krokami wielki dzień dla projektu openSUSE – 18. grudnia, czyli dzień, w którym wydana zostanie kolejna wersja dystrybucji.

W związku z tym, pierwsze artykuły o zmianach, pozwalam sobie nazwać przebłyskami ;) .

Przygotowania do SUSE Studio?

Ponownie, wydaje się, że moja teza jest prawdziwa. openSUSE przygotowuje się pomalutku do otwarcia SUSE Studio.

Robot SUSE Studio

Po pierwsze zmieniło licencję z umowy EULA na tekst niemal czysto informacyjny, na wzór projektu Fedora. Ma to za zadanie zwiększyć elastyczność dystrybucji a pośrednio – gamę zastosowań.

Ale to nie wszystko. Zadeklarowano, że openSUSE będzie zawierać od najbliższego wydania tylko otwarte oprogramowanie. Jest to, zdaje się, kontynuacja tego, co zaczęto wraz z 10.1 czy 10.2, czyli zastępowanie zamkniętego oprogramowania otwartym, a następnie kompletna eliminacja go z oficjalnych obrazów płyt czy serwerów lustrzanych. Nie daję głowy, ale wydaje mi się, że to oznacza śmierć repozytorium NON-OSS (Adobe Reader, Flash Player i inne produkty).

Nie lubię się powtarzać i nie lubię być za bardzo stronniczy, ale patrząc na sposoby modyfikacji Fedory i openSUSE do własnych potrzeb, Fedora wciąż wypada gorzej bo do tego celu wymagany jest Revisor, który to pobiera repozytoria na dysk, a nie serwis internetowy, zajmujący się tym online.

Zastanawia mnie jedna kwestia. Zamknięty firmware. Firmy Ralink czy Broadcom do swoich kart sieciowych na Linuksie wymagają firmware. Ubuntu, a nawet nieco ortodoksyjna Fedora zawierają je w domyślnych obrazach płyt (dzięki spełnieniu warunków postawionych przez wydawców), a openSUSE nie. Cóż to ma znaczyć? Czy projekt openSUSE nie znadinterpretuje przypadkiem nowych zasad postępowania i nie usunie tej odrobinki, która obecnie jest dostępna na LiveCD/DVD? Mam nadzieję, że nie, chociaż… Widać, że SUSE Studio nadchodzi a to wieszczy, że bez większej zabawy przygotuję sobie osobistą płytę z systemem i nie będę się musiał martwić :) .

Moja mała dygresja…

Wiem, że to głupie i niefajne, ale tak bardzo coś mi się spodobało, że nie mogę omieszkać podzielić się tym ^^ .

Bambusowy laptop ASUSa

Bambusowy laptop. Czyż nie ładny? Czyż nie fajny? Dwanaście cali to mało i pewnie b. niska rozdzielczość ekranu jest tam dostępna, ale czy nie jest to kierunek w jakim przenośne komputery mogłyby iść? Ładnie wygląda to to, z pewnością jest przyjemne w dotyku a i nieszkodliwe. I z rozkładem na części pierwsze pewnie łatwiej ;) .

Gdyby ktoś chciałby mi sprawić prezent, to tak wyglądający komputer jest dla mnie idealny. Tylko może kapeńkę większy (15 lub więcej cali jest ok) ;) .

Nowości – 23.11.2008

Dzisiaj wyjątkowe wydanie wpisu z serii Nowości.

Otóż, gdy moje życie towarzyskie zaczyna nabierać rumieńców, a ja dochodzę do przekonania, że życie naprawdę jest piękne, a moje nieskryte zachcianki spełniają się, dzieje się coś, o czym nawet nie myślałem, by się stało.

Obsługa awatarów w Gadu-Gadu w Pidginie

Jeżeli nie znadinterpretowałem komentarza do raportu błędu w Pidginie, Pidgin 2.5.3 będzie obsługiwał awatary w Gadu-Gadu. O ile dobrze pamiętam, powinien już dawno, o czym było głośno, ale lepiej późno niż wcale ;) .

Znając życie, nie każdemu chciało się będzie otwierać stronę. Wkleję więc zrzut ekranu ;) .

Chyba zaraz pobiorę Pidgina z MTN i sprawdzę sam :] .

Przeprowadzka Jogger → Wordpress

W związku z zainteresowaniem przeprowadzką tego typu, postanowiłem, że opiszę dla potomności, co i jak.

Ten wpis to w 99,99% 75% wpis Krzysztofa Jurewicza z modyfikacjami. Pozwoliłem sobie pliki, które podlinkował we wpisie i podczas rozmowy ze mną, wrzucić na własny serwer, by w razie czego ich nie zgubić.

Szablon do eksportu

Bez “specjalistycznego” szablonu “komentarzy” (winno się nazywać: wpisów), nie zrobimy nic. Tak, wiem, zrobiłem literówkę w nazwie pliku. Nieważne. Format czasu to musi być H:i:s, a daty Y-m-d, gdyż w przeciwnym wypadku WordPress nie zrozumie dat ani czasu.

Pobieranie wpisów i komentarzy

Najprostszy krok. Otwieramy terminal, tworzymy katalog, przechodzimy do niego (zrobi się niezły śmietnik, po to nowy katalog) i wywołujemy wget -w 2 -r -nd http://adres-bloga.

Usuwanie zbędnych plików

Usuń wszelkie obrazki, favikonki, robots.txt i inne, które wiesz, że nie są wpisami z komentarzami.

Następnie, w terminalu, uruchom grep -i html\ xmlns ./*, otwórz edytor tekstu i wklej tam wynik. Wykonaj grep -i \?xml ./* i jeżeli cokolwiek więcej pojawiło się w terminalu, skopiuj.

W edytorze tekstu przechodź za ./nazwa_pliku i przed dwukropkiem naciskaj Shift + End i nie puszczając Shifta, Shift + Delete. Powtórz przed każdym dwukropkiem, by w każdej linii usunąć cytat i dwukropek.

Zamień \n./ na  (spację). Jeżeli Twój edytor nie rozumie \n (znaku nowej linii), musisz ręcznie pousuwać ./ i połączyć wszystkie linie w jedną. Na początku wielkiej linii zamień ./ na rm, skopiuj całość i wykonaj w terminalu.

Podmiana wtyczki

WordPress od kilku wersji importuje wpisy z WXR w inny sposób, m.in. wymagając nagłówka XML. Podmieńmy więc /wp-admin/import/wordpress.php (tworząc uprzednio kopię zapasową).

Połącz eksport w jeden plik

Po prostu wykonaj w terminalu komendę cat * > jogger.xml.

Delikatnie zmodyfikuj plik

Wykonaj w terminalu:

 sed -i s^"<podpis><a href=\"\(.*\)\">\(.*\)<\/a><\/podpis>"^"<wp:comment_author>\2<\/wp:comment_author>\n\t\t<wp:comment_author_url>\1<\/wp:comment_author_url>"^ jogger.xml

 sed -i s^"<podpis>\(.*\)<\/podpis>"^"<wp:comment_author>\1<\/wp:comment_author>"^ jogger.xml 

Import

W dashboardzie WordPressa zwyczajnie dogrzeb się do importu i zaimportuj plik jogger.xml.

Możliwe kłopoty

Bardzo prawdopodobne jest, że napotkasz dwa problemy.

  1. Twoje komentarze nie wyróżniają się spośród komentarzy gości, choć powinny. Tutaj pewno pomogłaby zabawa z phpMyAdmin (kwerendy/zapytania SQL).
  2. Komentarze gości mogą nie mieć klikalnych nicków ze względu na kłopoty z rel=”nofollow” / niepoprawnym domknięciem href=”". Rozwiązanie zdaje się być ponownie… Ręczne. Edycja każdego komentarza z problemem. Mogłaby ponownie pomóc zabawa w pMA, niestety, ja nie potrafię napisać kwerendy/zapytania ;) .

Z góry przestrzegam, by nie kasować wpisów w pMA, bo zostaną w bazie komentarze nieprzypisane do wpisów.

Wpis publikuję głównie z powodu ^lukema, ale w sumie 1% przemawia za publikowaniem go z powodu niemiłych doświadczeń i głupich komend wykonanych na pliku jogger.xml ;) .

Nowości – 20.11.2008

Dawno nie było już wpisu z serii Nowości, więc czas nadrobić tę zaległość ;) .

Nowe wersje libnotify i notification-daemon

Aż chce się powiedzieć "nareszcie!". Gdy czasem skaczą mi ikony w obszarze powiadamiania (piję do PackageKit) i pojawia się powiadomienie, często jego położenie jest inne od położenia "źródłowej" ikonki. Nowe wersje tytułowych cudaków pozwalają przypisać powiadomienie do ikonki (GtkStatusIcon), a nie tylko do określonego położenia na ekranie. Oznacza to zapewne tyle, że gdy ikonki sobie będą ślicznie skakać, powiadomienie będzie się przesuwać. Musi to ciekawie wyglądać ^^ .

Motorola z Linuksem na pokładzie

Nie dam głowy, ale ponoć Motorola miała zrezygnować z MOTOMAGX, a tymczasem wciąż produkuje telefony na tej platformie. W sumie to fajnie. Widgety, aplikacje w Javie, linuksowe w C/C++. Żyć nie umierać. Nie ma wprawdzie ekranu dotykowego, ani 3G, ale chyba idzie to w Polsce przeboleć, nim się to wszystko nie rozwinie na dobre :] .

Chciałbym taki telefon, przynajmniej po to, by potestować jego niezawodność, oferowaną funkcjonalność, stabilność i szybkość, bo te kwestie są dla mnie najważniejsze w telefonie. Z obecnego (Sony Ericsson k300i) jestem zadowolony, chociaż czasami płata mi figle jak "zepsute zdjęcie", czy kompletne zamrożenie (raz na rok?).

Bugmail – rozszerzenie do Thunderbirda, pomocnik Bugzilli

Jeżeli ktoś interesuje się błędami w oprogramowaniu (lub czymkolwiek innym), wie zapewne, że duża ilość powiadomień, czy niekiedy brak odnośników w e-mailach potrafi nieźle namotać. W tym celu powstało cudne rozszerzenie o równie cudnej nazwie – Bugmail. Śliczna nazwa, prawda ;)  ?

To dopiero wersja testowa, ale jest już dostępna w bazie dodatków.

Autor podlinkowanego wpisu odnotował, iż nie wszystkie numerki są zamieniane na odnośniki, czyli funkcja ta nie została jeszcze w pełni zaimplementowana, lub nie znalazła się w pakiecie z dodatkiem, który dostąpny jest w bazie dodatków.

Cóż, miejmy nadzieję, iż Bugmail rozwinie się szybciej niż oryginalne rozszerzenie, które miało na celu samo tworzenie odnośników, a co do czego, nie dorobiło się nawet funkcjonalnego okna preferencji…

SUSE Studio wkrótce dostępne?

Rejestracja do alfy działa znowu, dodawane są kolejne opcje logowania, ludzie opisują swoje przygody…

Wygląda na to, że moja teza tworzy mgłę złudzenia, iż wraz z openSUSE 11.1 nadejść może także publiczne otwarcie SUSE Studio.

To tylko krótka wzmianka, bo nie ma specjalnych nowości dot. Studia.