Pogniewamy się…

Ten wpis nie ma na celu wywołania nienawiści. Jest opisem doświadczeń po aktualizacji openSUSE z 11.0 do 11.1.

openSUSE 11.0 sobie chwaliłem. Były mniejsze problemy z nVidią, ale to dotyczy każdej dystrybucji. Gdy tylko wydano 11.1, nie omieszkałem zaktualizować susełka. Problemy tylko zacząły się mnożyć :/ .

  • nowy GDM sam zmienia domyślną sesję (po zainstalowaniu KDE4 nie pojawiło się żadne okienko z pytaniem, czy ma być to domyślna sesja, a taką właśnie się stała);
  • PulseAudio >= 0.9.10 niemiłosiernie trzeszczy gdy jednocześnie gra muzyka/odtwarzany jest film i włączone są dźwięki kliknięć przycisków itd. Niezależnie od konfiguracji modułu jądra mojej karty dźwiękowej czy sposobu miksowania, ilości czy długości „fragmentów” w PulseAudio;
  • losowe problemy z usługami – pomimo iż włączone w 3 i 5 poziomie uruchamiania, przykładowo network a czasami nawet lirc i xdm (usługa włączająca menedżer logowania, dla GNOME – GDM) nie startują bez powodu, niejedna osoba włącznie ze mną oglądała różne logi i w nich nic nie ma, ba, nawet kazano mi skonfigurować połączenie sieciowe w panelu YaST, choć przy pierwszym uruchomieniu NetworkManager normalnie się odpalił (!);
  • terminale wirtualne (nie daję głowę, że zwie się je wirtualnymi) tty2 do tty6 nie są uruchamiane, choć powinny a przy pierwszym uruchomieniu działały;
  • próba używania Compiza może się zakończyć tragicznie, jeżeli włączy się repozytorium X11:Compiz zamiast X11:XGL – nigdzie w poradnikach nawet nie jest odnotowane, by używać wciąż X11:XGL ze względu na stabilność i brak problemów z uruchamianiem, a w panelu YaST oczywiście nie ma do wyboru X11:XGL, tylko X11:Compiz;
  • podczas uruchamiania sesji użytkownika, X-y wywracają się, choć przy poprzednich dziesiątkach uruchomień tego nie robiły;
  • sterowniki nVidii nieskonfigurowane w xorg.conf oraz niezmodyfikowany /usr/bin/compiz-manager (uruchamia się domyślnie bez --loose-binding albo --indirect-rendering) powodują same problemy: biały kolor zamiast cieni i wywrotki X-ów podczas startu sesji użytkownika.

Najgorsze nie jest to, że te problemy powodują wywrotki sesji, czy niemiłe doświadczenia podczas użytkowania. Najgorsze jest to, że jeśli zgłosi się z prośbą o pomoc, otrzyma się uwagę, że rzekomo coś się zepsuło, choć z 11.0 postępowało się tak samo, a ostateczna rada brzmi „przeinstaluj”. Nie będę już nawet wypominał, że wszystko to dzieję się nawet po reinstalacji… Aż wstyd przyznać, że do tego doszło, bym reinstalował Linuksa, ale skoro terminale tty2-tty6 nie były uruchomione, a usługa xdm nawet nie była wywoływana podczas uruchamiania, nie było innego wyboru. Nawet tryb failsafe zdał się na nic.

Nie wiem, co ja teraz zrobię. Nie chcę zgadywać przy każdym uruchomieniu jaki problem napotkam. Ja chcę tylko wygodnie używać komputera nie wkurzając się na ciągłę zwisy czy zżeranie moich zasobów przez systemowe bzdety. W swojej karierze miałem już do czynienia z Fedorą i Ubuntu i z tych dwóch lepiej pod względem normalnego użytkowania wypada Ubuntu.

Nie lubię zmieniać dystrybucji w której rozwój częściowo już jestem zaangażowany, ale chyba znów będę zmuszony to zrobić.

Dobrze czasem mieć jakiś problem i go rozwiązać ale nie nonstop i to co rano…

Lada chwila i ja zacznę pisać głupoty jak mister „niewierzący w Linuksa na biurkach, bo i Red Hat w to nie wierzy”.

Wiem, że niejedna osoba powie mi teraz „Get a Mac”. Moja odpowiedź brzmi „chętnie go przyjmę w prezencie” i nie będzie mnie obchodziło do kto o producencie czy o użytkownikach myśli. Będę miał ww. problemy z głowy.

Przykro mi, że muszę nowy rok zaczynać, niechcący idąc z prądem narzekania na Linuksa, bo naprawdę go lubię i nie chcę się go pozbywać, ale natłok problemów pomalutku mnie przytłacza. Szczególnie wtedy, kiedy nie mam czasu rozwiązywać problemów…

Ten wpis został opublikowany w kategorii openSUSE i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

39 odpowiedzi na „Pogniewamy się…

  1. Radziu pisze:

    Niestety dlatego nigdy linux u mnie nie byl dluzej niz 2 tygodnie. Niby juz jest user-friendly bo repozytoria bo mozna klika i sciagac (np. Ubuntu) natywnie jest sporo ciekawych aplikacji i caly opensource…i co? i niektora karty graficzne i ich stery nie lubia niektorych projektorow. Cos sie instaluje i wywala sie jakis sterownik i trzeba kopac po forach… Dlatego jestem uzytkownikiem mac’a i nie narzekam tylko chwale prosta instalacja, prosta obsluga, opensource jak i sporo komercyjnych rozwiazan…a ze komp troche drozszy i nie ma gier? hmm..stabilnosc zwraca sie jak komp jest naprawde potrzebny nie traci sie czasu na naprawy systemu itp…

  2. matiit pisze:

    Bardziej bym powiedział, że to problemy dystrybucji „Zrobimy to za Ciebie” niż ogólnie Linuksa.

  3. Livio pisze:

    matiit, ja nie chcę systemu nonstop konfigurować. On ma działać od razu. Wybacz, ale mówiąc bardzo brzydko „nie sram czasem”.

    Radziu, prędzej sobie zrobię hackintosha niż sam dorobię się jakiegokolwiek Maka…

  4. Radziu pisze:

    „maki” nie sa drogie…fakt najnowszego jak chcesz to wydatek ok 5k zl natomiast warto kupowac nowe ale z wolniejszymi procami itp. lub uzywane znam sporo osob ktore tak zrobily i nie maja powodow do narzekania jak mac sie w pierwszym roku nie wysypie to pozniej bedzie chodzi latami…

  5. Livio pisze:

    Radziu, kwestia taka, że mnie stać na pojedyncze części typu karta graficzna (fabrycznie nowa ale model sprzed paru lat). Sto, dwieście złotych to maksimum. I to jest bariera, której nie przeskoczę.

    Dlatego wybierając pomiędzy Windowsem, Linuksem a BSD wybieram raczej Linuksa. Nie mam raczej czasu poznawać BSD, a biorąc pod uwagę, że nie każdy linuksowy program na BSD zadziała i że na BSD mogę nie mieć pełnej obsługi sprzętu, nie widzę sensu go poznawania.

    Zdaję sobie sprawę, że OSX ma co nieco wspólnego z BSD, ale w kwestii dostępności sterowników sytuacja jest zgoła inna…

  6. grzegor pisze:

    ” jak mac sie w pierwszym roku nie wysypie to pozniej bedzie chodzi latami…”.

    Nooo… Bez przesady. W moim MBP tak jak przez pierwszy rok się nic nie działo, tak dwa tygodnie po skończeniu gwarancji zaczął się sypać „w oczach”. Padł napęd, bateria, aluminium zaczęło korodować (!), druga bateria po miesiącu (!!), wtyczka MagSafe, zapadł się lekko przycisk włącznika i lewa strona przycisku touchpada (wszystko w ciągu kilku miesięcy). No i mam przesrane, bo nie wyobrażam sobie wrócić do linuxa na którym 8 lat siedziałem (slack i debian — przestałem bo właśnie mi się kiedyś znudziło wieczne ich konfigurowanie a chciałem zacząć używać sprzętu). Dam chyba nowemu MBP kredyt zaufania, ale z care packiem na 3 lata. Jak się coś zacznie to naprawię i sprzedam cholerstwo inwestując w jakieś porządne vaio + hackintosh.

  7. matiit pisze:

    Livio, ale wytłumacz mi czemu konfigurować cały czas? Nie można raz a dobrze?

  8. Livio pisze:

    Raz a dobrze… I mam spędzić na tym miesiąc? Bez przesady…

  9. BigKoma pisze:

    Moje relacje z OpenSUSE również się popsuły po wydaniu 11.1. O ile 11.0 zaczęło kroczyć w dobrym kierunku (wszystko działa ) a tyle w 11.1 kurna nic nie działa.

    Na razie Susi podziękuje . Przesiadłem się na Pardus 2008.1 i jestem oczarowany tym kotkiem. Po prostu działa i to S T A B I L N I E !! Nie ma róży bez kolców – jako że młodziutka dystrybucja jeszcze nie ma tak bogatych repro jak Susi , ale to dosłownie z dnia na dzień się zmienia. Polecam te distro !!

  10. Livio pisze:

    Sam nie wiem co myśleć o tureckim kotku, ale myślę, że nieprędko zmienię dystrybucję, choć problemy się mnożą… Dobrze byłoby je rozwiązać, jakkolwiek…

  11. matiit pisze:

    @Livio, nie, dzień.

  12. BigKoma pisze:

    Całkiem z Susi nie zrezygnuje , zbyt wiele lat z nią pracuje :)

  13. Livio pisze:

    4 godziny maksimum. I to głównie na pobieranie pakietów z Internetów. Więcej czasu nie jestem gotów poświęcić, bo szkoda mi go. A jak się sypnie, znowu powtarzać całodzienny proces. Do kitu.

  14. flegmatyk pisze:

    Działająca konfiguracja Archa to niecałe 4 godziny wliczając w to pobieranie pakietów z internetu. Nie sypnie się – ja już pół roku mam na lapku Archa i stoi jak skała.

    Poza tym nie mam zielonego pojęcia, dlaczego przyjęło się, że mak działa zawsze. To jest tak samo awaryjny system jak każdy inny, wiem, bo chwilę na nim pracowałem.

    A co do Fedory – zainstalowałem wczoraj na nowym sprzęcie dziesiątkę. Działa jak po maśle, nawet sterowników nie musiałem instalować. Cudo.

  15. Livio pisze:

    W Fedorze potrafią dziać się cuda dot. multimediów i niewolnych sterowników. Projekt Fedora ma w głębokim poważaniu niewolne oprogramowanie, a ja ortodoksów.

  16. tbed pisze:

    Przykro słyszeć. Nie chce być złośliwy, ale jeszcze niedawno tak się mocno zarzekałeś nt. powrotu do pewnych dystrybucji ;>
    Ja mam równolegle na lapku postawione openSUSE i Fedorę, i pomimo tego, że wersja 11.1 tej pierwszej nie świruje u mnie tak jak 11.0, to jednak dalej na tej drugiej praktycznie wszystko działa out-of-the-box. BTW, skąd u Ciebie taka awersja do Ubuntu? Bo jest postrzegana jako dystrybucja dla początkujących? C’mon, używa też jej wielu linuksowych wyjadaczy :)

    Ps. B. ładny szablon!

  17. Livio pisze:

    Awersję do Ubuntu mam stąd, że wiele rozwiązań w niej jest przygotowanych kosztem syfu i w sposób taki, że jak się sypnie, trudniej dojść czemu i co, a pliki konfiguracyjne są rozsiane.

    Hm, może problem tkwi w tym, że partycja home nie była dotykana, a na niej znajduje się wiele plików konfiguracyjnych na moim profilu… Ale nie no, to nie tłumaczy nieuruchamiających się usług…

  18. tbed pisze:

    Nie tłumaczy. Cóż, w takim razie rozumiem. Mnie tez irytuje w Ubuntu właśnie spora niestabilność :/

    Co do multimediów w Fedorze – wybacz, ale co konkretnie? ja nie mam żadnych problemów, ich instalacja jest IMO łatwiejsza niż w openSUSE.
    Ale z zastrzeżeniami nt. sterowników własnościowych po części się zgodzę – wina oczywiście leży głównie po stronie producentów sprzętu, choć twórcy tego systemu mogliby się jednak trochę pochylić nad losem użytkowników. Ja nie mam żadnych problemów, takie plusy intelowej platformy :) Choć z Nv nie ma (chyba?) obecnie problemów na F10.

    A ten badziew PulseAudio nadaje się tylko do usunięcia, nie zasługuje na istnienie w systemie dopóki go nie dopracują. U mnie to jest jedna z pierwszych rzeczy jaką robię po instalacji systemu :)

  19. Livio pisze:

    PulseAudio < 0.9.10 działał pięknie. Potem Lennart coś nazmieniał i spierdzielił.

  20. Livio pisze:

    A co do kodeków, to prawda, w openSUSE kijowo to zrobiono…

  21. tbed pisze:

    Ale to przez umowę z Microsoftem chyba? Dlatego stosują takie uniki i stąd te podchody.

  22. flegmatyk pisze:

    > W Fedorze potrafią dziać się cuda dot. multimediów i niewolnych sterowników.
    Co? RPM Fusion instaluję (dwa kliki i repo jest), potem zaznaczam GStreamer-plugins-różnie i wszystko działa. Co do niewolnych sterowników to obecnie śmigam na grafice Intela, więc niewiele mogę powiedzieć, poza tym, że wcześniej ATI czy nVidia działały w miarę bezproblemowo (miałem jeden problem ale on nie był zależny od dystrybucji).

    > A ten badziew PulseAudio nadaje się tylko do usunięcia
    A ja bardzo go lubię. Nie dość, że u mnie działa bardzo dobrze, to daje dużo dość przyjemnej funkcjonalności. Mam wersję 0.9.13. Żadnych problemów.

  23. tbed pisze:

    A ja mam. Intel HD audio, kodek od SigmaTel. Charczy i nie wiem dlaczego gra wyraźnie ciszej :/
    Poza tym mylisz się odnośnie sterowników własnościowych od ATI i Nv w F10 – polecam choćby oficjalne forum Fedory. Wymaga to trochę gimnastyki, by je zainstalować.

  24. Livio pisze:

    VIA 8235 [via82xx], zintegrowana. Mógłbym spróbować jakiejś karty Sound Blaster, która leży gdzieś u mojego brata w domu, ale to chyba Sound Blaster 16, więc boję się próbować :D .

    Trzeszczy jak dwie aplikacje natywnie używają PulseAudio. Kombinacja tvtime + dźwięki przycisków GNOME – nie trzeszczy, bo tvtime używa… OSS [starego OSS]!

  25. matiit pisze:

    Livio, ja mam tą kartę na desktopie (8235) i jak jescze miałem gentoo to miałęm pulseaudio i nic nigdy nie trzeszczało (może teraz to popsuli), daj sobie oss4…załatwi sprawę dźwięku, naprawdę polecam.

  26. Livio pisze:

    Nie chce mi się grzebać. Zresztą, zgłosiłem buga i być może jakieś testowe kompilacje, czy coś, mnie czekają…

  27. flegmatyk pisze:

    Uruchomiłem 3 programy odtwarzające dźwięk przez PulseAudio. Żadnych trzeszczeń.

  28. Livio pisze:

    Ja nawet próbowałem wyłączać te pierdzielone VIA DXS i zamienić kontrolki audio poprzez ac97_quirk=2 (któreś suwaki w mikserze mam podmienione domyślnie), ściszałem PCM do 50%, do 25% ale to nie to… Ewidentnie PulseAudio szaleje. Co ciekawe na profilu nie-roota jakieś 3× częściej niż u roota…

  29. Livio pisze:

    Ach, jeszcze coś. Sprawdzałem Ubuntu 8.10. Na CD jest PA 0.9.10 i nie trzeszczy, najwyżej się czasem przycina od zużycia CPU i RAM-u. Spróbuję na Fedorze 10 Live.

    PS: Ma się tych ŻywychCD…

  30. grzegor pisze:

    Właśnie! Sprzęt! O tych problemach to już zapomniałem na śmierć! Jakoś 5 lat temu zostałem zmuszony zostać developerem jądra linuxa żeby przy chipsecie SiS648 odpalić jakąkolwiek akcelerację 3D mojego radeonka. Po prostu gdybym sam sobie patcha na moduł AGP kernela nie napisał to bym w Quake’a nie pograł :) . Patch okazał się trywialny ale prawie miesiąc mi z tym cholerstwem zeszło zanim doszedłem w czym błąd i jak naprawić. Teraz już za stary na takie rzeczy jestem i za wygodny żeby wrócić do linuxa. Dlatego uwierz mi Livio w moją najszczerszą empatię przy Twoim aktualnym problemie Linux kontra Sprzęt. Myślałem, że przez te lata to się zmieniło ale widzę, że Linux na desktopie to dalej system dla Wybranych niestety. Piszę to z tym większą przykrością, że na moich serwerach niedawno też powymieniałem Debianki na Solarisy (odkąd Ian Murdock przeszedł do Suna to wreszcie jest zarządzanie pakietami i można cholerstwa używać produkcyjnie).

  31. Moim zdaniem konfiguracja systemu takiego jak Linux jest wliczona w filozofię Open Source. Oczywiście znajomość całych bebechów systemu, poszczególnych plików i ewentualnych sposobów naprawy jest niemożliwa. Jednak nie przesadzajcie, że właściwe skonfigurowanie systemu, nawet przy różnej konfuguracji sprzętowej jest trudne. Może być trochę czasochłonne, ale zawsze zwraca się satysfakcją i doświadczeniem na przyszłość.

    Nie zgadzam się, że OS X jest bezawaryjny, ani lepszy od Linuxa. Każdy używa tego systemu, który mu bardziej odpowiada. Nawet nie trzeba mieć Maca, żeby używać OS X.

    Wracając do głównego wątku dyskusji to miałem podobne problemy z Ubuntu po aktualizacji z 7.10 do 8.04. Jednak po dwóch tygodniach aktualizacji i lekkich modyfikacjach plików system powrócił do pierwotnej stabilności. Przy ostatniej aktualizacji systemu do wersji 8.10 obyło się bez żadnych zgrzytów.

  32. Livio pisze:

    Chyba odnalazłem przyczynę problemu z usługami. A potem zgłosiłem kolejne dwa bugi.

  33. Pangrys pisze:

    Dlatego wróciłem na openSUSE 11.0, gdzie wszystko działa od ręki.
    I chyba z nim zostanę do wydania 11.2.

    • Livio pisze:

      Nic nie mów. Nawet mi się nie śni downgrade’ować (czyt.: znowu przeinstalowywać), a Ty niechcący może mnie do tego zachęcać…

      Te problemy to jest dla mnie motywacja, by próbować każdej alfy, bety, RC i zgłaszać bugów bez liku, aż się nauczą testować oprogramowanie ^^ .

  34. avalan pisze:

    Akurat matiit ma rację z tymi „juzer-frendli” dystrybucjami. Ja mam ostanią instalację Archa robiłem pół roku temu i w zasadzie musiałem tylko raz downgrade’ować paczkę z Xorg, a konfigurowałem go tylko na początku i kilka minut z 2 miesiące temu.

    A to gadanie, że „nie mam czasu” ma się nijak do rzeczywistości i usprawiedliwia tylko leniwość osoby to mówiącej :)

  35. pi pisze:

    a ja jestem mile zaskoczony 11.1. w koncu mam dzwiek :D
    bo wczesniej przez pol roku na roznych dystrybucjach probowalem zmusic x-fi do grania i nic. a teraz 2 kliki i gra :D

  36. Pingback: livio's way · Problemy znikają w okamgnieniu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>