Pasjonujący tytuł
. Tak sobie pomyślałem, że skoro Thunderbird to „piorunujący ptak” czy coś takiego, to szlag trafiający pocztę będzie pasował ^^ .
Tym razem jednak nie będzie o poczcie, ale dalej o Thunderbirdzie i o tym, jak się rozwija.
Google Calendar od zawsze obsługuje wiele przypomnień – SMS, e-mail, okienko pop-up… Thunderbird już jakiś czas obsługuje podstawowe funkcje Kalendarza Google, ale dopiero niedawno pojawiła się obsługa wielu powiadomień. Wprawdzie na zrzucie ekranu zeznania są niespójne, ale podejrzewam, że wiele nie będzie trzeba czekać na poprawę tej sytuacji
.
PST: Ikonki z aktualnego motywu ikon to sprawka userChrome.css
.
Bierzesz pigułki?
Thunderbird Thunderbirdem, podaj jednak z łaski swojej co to za motyw systemu, tak mi się podoba, ze chyba zrobię podejście do Linuksa
Cień, pigułki i paskudztwo w proszku, smacznego
.
Marcinie, to jest delikatnie zmodyfikowany Gilouche z openSUSE 11.1
. Po pobraniu pamiętaj, by z „gilouchetar.bz2″ zrobić „gilouche.tar.bz2″. WordPress sam zmienia nazwy przy wgrywaniu plików.
Ach, czcionka to DejaVu Sans 9.6 @ DPI 85×85.
Co prawda link prowadzi do „No posts found” ale już przeczesuję gnome-look.org
Dziwne. U mnie działa. A na GNOME Look nie znajdziesz.
A bezpośredni link? Daj znać, czy działa.
Bezpośredni działa, dzięki wielkie
Teraz tylko Wubi i zatapiam się w Ubuntu
A fuj, zbezcześcisz ten motyw GTK
! Motyw pochodzi z openSUSE a użyty będzie pod Ubuntu, mein Gott ^^ .
Wybacz ale dla mnie Linux to czarna magia, zacznę od Ubuntu
Poza tym ponoć wymagania sprzętowe dla openSUSE zabiłyby mojego Durona 1200, 768 mega RAM-u i GeForce’a 2 64 MB
Wymagania wszystkich dystrybucji są mniej więcej takie same
. Ot kwestia powyłączania bzdurek, innych dla każdej dystrybucji (bo każda to inny zestaw oprogramowania).
Ubuntu też jest przyciężkie. Debian jest dosyć lekki (w porównaniu z Ubuntu).
O komforcie instalacji w przypadku Debiana można zapomnieć, chyba, że Ci problemy miłe
.
Mimo, że coś się ruszyło to i tak rozwój jest bardzo powolny. Zmiany są wprowadzane w opieszałym tempie. Nie oczekuję rewolucji, ale to jest stagnacja w porównaniu do niektórych dobrze ewoluujących gatunków. Konkurencyjne rozwiązania, choć oparte na źródłach Thunderbirda oferują dużo więcej nowinek:
http://www.makeuseof.com/tag/postbox-for-mac-first-impressions/
http://www.zimbra.com/products/desktop.html
Cóż, pod pierwszym linkiem kryje się program dla Maka, a pod drugim produkt Yahoo!, w którym chyba nie ma mowy o wolności i otwartości, choć nie sprawdzałem tego.
Ja pozostanę wierny Thunderbirdowi, dopóki zapewnia mi funkcjonalność, elastyczność, wygodę i stabilność. Trzeba to powiedzieć, pomimo iż używam linii „produkcyjnej” (nocne kompilacje; nightly), to działa ona nadzwyczaj stabilnie w przypadku produktów Mozilli.
Twócy Postbox zapowiadają, że zostanie wydany w wersji windowsowej i na maki.
Pozwól mi na nutkę egoizmu… Co mnie, przepraszam, Windows obchodzi?
Windows to dla mnie zabawka, Mac to odległe marzenie. Bez wersji na Linuksa ten program dla mnie nic nie znaczy.
Zresztą, jak już mówiłem, mam Thunderbirda i tak łatwo się go nie pozbędę.
Pewnie nie zainstalujesz, ale zachęcam do pooglądania zrzutów ekranu.
http://grzglo.jogger.pl/2009/02/11/postbox-nowe-oblicze-klienta-pocztowego/
P.S. Brak tu jakiejkolwiek informacji na temat formatowania komentarzy (HTML, BBCode, Textile)?
Och, nie odpowiedziałem. Podstawowy HTML dozwolony
.
Udało mi się dodać najciekawsze funkcje z Postboksa w Thunderbirdzie.
Rozszerzenia to dają powera
.
Chętnie zobaczę, co znalazłeś.
Pingback: Grzglo Tech Blog