Nowości – luty 2009

Dawno nie było na tym blogu poważnego wpisu. Wprawdzie tytuł wpisu mówi o nowościach, jest to tylko uogólniona wersja tytułu, jaki początkowo zaistniał w mojej wyobraźni.

Otóż, dzisiaj wspomnę o moich obawach, o tym, co mnie żenuje oraz o tym, co sprawia, że się uśmiecham. Więc, do dzieła ;) .

Powiadomienia w Ubuntu

Po tym, jak Mark Shuttleworth opublikował wpis, traktujący o powiadomieniach, projekt Ubuntu rozpoczął wdrażanie jego idei w życie. Szczerze, od samego początku towarzyszy mi obawa, że zmiany, które Mark uważa za pozytywne, dotrą do upstream („góry”) zamiast skończyć się na łatkach.

Bo czy nieklikalne, a za tym niechowalne ręcznie powiadomienie jest dobre? Znika tylko samo. Nie można go samemu ukryć. Zaletą może być z kolei to, że kliknięcia przenikają powiadomienia. Tj. kliknięcie w miejscu, gdzie wyświetlane jest powiadomienie, nie działa na nie, a na to co jest pod jego spodem. Kolejną wadą moim zdaniem, będzie brak przycisków. Przepraszam, ale powiadomienie o wiadomości od znajomego chyba nie jest bezcelowe? Ja oczekuję, że będę mógł na to powiadomienie zareagować i odpisać mu, a Mark uważa, że mam powiadomienie olać i robi, co robiłem. Po części się zgodzę, wiadomość może przeszkadzać, ale to chyba moja sprawa, czy przeszkadzacza (komunikator) pozostawię włączonego, czy nie.

Co więcej, zamiast powiadomień z przyciskami, wyświetlane są okna dialogowe z przyciskami. Ludzie, uruchamiający nowe Ubuntu padają na twarz ze zdziwienia i załamania. Pozwolę sobie nie linkować do takiego wpisu (w stylu „łodafak”), lecz pokazać, jak to wygląda w praktyce.

Zrzut ekranu okna dialogowego z przyciskami, zastępującego powiadomienie z przyciskami

Pozostawię Wam przyjemność wyrażania opinii na ten temat. Biorąc pod uwagę, że wiele aplikacji może wyświetlać powiadomienia z oknami, życie użytkowników Ubuntu zostanie bardzo umilone.

GNOME 3.0

O nowej wersji jednego z wiodących środowisk graficznych od dawna się plotkuje i tworzy nowe szkice. Moje obawy budzi jednak rewolucja w kwestii organizacji pracy.  KDE4 połączyło Kicker (panele) z KDesktop (aplikacją wyświetlającą ikonki), przy okazji integrując Google Gadgets, pozostając przy delikatnie unowocześnionym i utartym wyobrażeniu pulpitu. GNOME zdaje się chcieć większej rewolucji. Niekoniecznie dotyczącej samego przepisywania czy integracji kolejnych technologii lecz raczej przyzwyczajeń i ogólnej organizacji.

Także wspomina się połączenie panelu GNOME i Nautilusa (komponentu wyświetlającego ikony), jednak w GNOME pojawia się magiczne słówko „Activities” które chętnie przetłumaczę na „Ograniczenie”.

Okrutnie nie podoba mi się idea GNOME Shell, czyli nowego spojrzenia na pulpit. Nie przepadam wprawdzie za KDE4 ale tutaj nie chodzi o ichnią rewolucję czy ideologię, lecz za pewne problemy, o których nie chcę tutaj mówić. Wolę odświeżone spojrzenie KDE4 i tyle.

Jestem jak najbardziej przeciwko GNOME Shell, lecz co ja mogę zrobić, gdy masa ludzi zachwyca się postępem prac nad czymś, co mnie przyprawia o mdłości.

PulseAudio

Z ciekawostek dnia dzisiejszego, wspomnieć mogę o problemach z PulseAudio, które zdecydowałem się projektowi przedstawić prosto w oczy, zgłaszając buga. Jest to o tyle ciekawe, że tym raportem błędu zainteresował się Lennart i zdążył napisać około pięciu e-maili na liście mailingowej pulseaudio-discuss wspominając enigmatycznie o „ludziach z zepsutymi sterownikami kart dźwiękowych” czy o problemach dot. jądra w openSUSE.

Dowiedziałem się między innymi, że PA w wersjach >= 0.9.10 nie został zepsuty, tylko winę za to ponosi na zmianę sterownik NVIDII, firmware Ralinka, konfiguracja kernela czy Creative z ich produktami. Cóż, zamiast zwalać winę na kogo popadnie, wolałbym, by programista (bo takie jest podstawowe zajęcie Lennarta u Red Hata) programował, a nie denerwował ludzi i psuł swoją opinię w Internecie, chociażby bluzgami w e-mailach.

To tyle ze złych wiadomości okołopulseaudiowych. Z dobrych wiadomości, warto wspomnieć o sympatycznych umiejętnościach przyszłych wersji tego daemona.

Przy założeniu, że aplikacje będą się ładnie daemonowi przedstawiać (po nazwie, ikonie i jej rodzaju (odtwarzacz, telefon, itd.)), PulseAudio będzie np. ściszał odtwarzacz, gdy ktoś dzwoni. Bardzo praktyczne, lecz znając ideologiczne zapędy Lennarta i realizację w praktyce, nie obędzie się bez masy hacków na oprogramowane typu Skype, w którym doczekać się takich zmian, to jak powiesić się i zmartwychwstać.

Podsumowanie

Lennart Poettering ma trudny charakter.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Nowości i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Nowości – luty 2009

  1. Piotrek pisze:

    Co do powiadomień, to nie tylko Ubuntu je mam także w Fedorze one są (nie standardowo) ale chyba je pobrałem z jakimiś zależnościami, co do Gnome 2.26, egkhm… Gnome 3.0 :) To nijak nie widać na razie efektu ze screenów poczekamy, zobaczymy. Co do PulseAudio to wydaje mi się że jego „inteligencja” nie spełni wymogom postawionym przez jego autorów.

  2. Cień pisze:

    Ubuntu porzuciłem już dawno temu. Zawsze będzie można korzystać ze starego GNOME (chociaż ja i tak z niego nie korzystam).

  3. Piotr Pyclik pisze:

    O ile na początku pomysł Shuttlewortha na powiadomienia spodobał mi się, to te wyskakujące okienka uznaję za jakąś niedoróbkę właściwą oprogramowaniu w wersjach alpha. Niepokoki mnie tylko „przezroczystość” tych powiadomień, która może wiązać się z koniecznością używania composite w X-ach, którego to świadomie nie używam.

    Mnie GNOME Shell, przynajmniej na zrzutach ekranu, zainteresował. Inna sprawa, że nie sądzę by był kiedykolwiek wprowadzony, jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Przyzwyczajony jestem do ewolucyjnego rozwoju GNOME i wątpię, by mieli go zamieniać na rewolucję. W każdym razie jeśli udziwnią, wtedy dla mnie odpada i KDE i GNOME, najwyżej przerzucę się na Fvwm. ;)

    PulseAudio wielokrotnie bluzgałem u siebie. Niech ma sobie dowolne możliwości – nic mi po nich, skoro nie działa dobrze zwykłe odtwarzanie dźwięku, ludzie…

  4. solidslash pisze:

    Cóż, powiadomienia w najnowszym ubuntu działają po zainstalowaniu notify-osd.
    Developerzy spisali się, gdyż wyglądają niemal identycznie jak mockupy :)

  5. matrix pisze:

    solidslash: to może pokażesz?

  6. sl3dziu pisze:

    @PP: czemu unikasz kompozycji? Całkiem fajna sprawa. I czemu FVWM a nie coś innego?

    Mnie się te powiadomienia całkiem podobają, nie widzę nic w nich złego, choć fakt faktem że przydała by się jakaś możliwość konfiguracji ich zachowania.

    Gnome Shell to porażka. Może na netbookach by się to sprawdzało, jednak nie sądzę by wygodne to było na zwykłym desktopie..

  7. Piotr Pyclik pisze:

    sl3dziu: wkurzają mnie liczne drobne niedoróbki, a realnych korzyści brak. A Fvwm, bo już raz przebrnąłem przez jego konfigurację i jest to jeden z lepszych menedżerów okien.

  8. Livio pisze:

    Panowie, najeżdżając na komentarz macie możliwość odpowiedzieć na niego. Nie włączałem tego dla picu ;) .

  9. avalan pisze:

    Humpf, ciekawe co zrobi Torvalds jak wyjdzie GNOME 3.0 (zdrada – uciekł od KDE na GNOME) :D

    • Livio pisze:

      Szczerze to niewiele mnie to obchodzi :P .

      Ja się raczej martwię, kiedy KDE4 będzie używalne, bo jest dosyć fajne, a to, na co się zapowiada – GNOME Shell – nie odpowiada mi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>