Samba – taniec przeoczenia? Memento configuration?

Wygląda na to, że po latach męczarni na niemal dziesiątce dystrybucji Linuksa i setkach kombinacji z konfiguracją Samby, udało mi się. Zwyciężyłem :) .

Chciałbym się podzielić instrukcjami, jak tego potwora doprowadzić do działania w sieci o uproszczonym schemacie: Samba – router – Windows XP/Vista, gdzie obydwa komputery otrzymują automatyczny IP z serwera DHCP,

Firewall

Najważniejszy etap. Konfiguracja bramy ogniowej. Bez straży pożarnej się nie obędzie. Proszę nie bić za paskudny motyw GTK na zrzutach ekranu, ale nie chciało mi się przenosić motywu z ~/.themes do /usr/share/themes ;) .

Dozwolone usługi

Należy zezwolić trzem usługom na działanie. Serwer Netbios umożliwi między innymi odwzorowywanie nazw i adresów IP (gdyż jest protokołem komunikacyjnym), a czym jest klient i serwer Samba, nie muszę chyba tłumaczyć ;) .

Rozgłaszanie

Musimy jeszcze zezwolić na przeglądanie udostępnionych zasobów adresem z wybranej puli w strefie zewnętrznej.

W moim przypadku, router przypisuje adresy 192.168.2.x, więc pula to 192.168.2.0/24.

Konfiguracja Samby

Teraz będzie już z górki ;) . Zaprezentuję, jak skonfigurowana jest Samba (usługi smbd, nmbd i winbind – ostatnia w pakiecie samba-winbind) u mnie.

/etc/samba/smb.conf
  • [global] – sekcja globalna
  • add machine script = /usr/sbin/useradd -c Machine -d /var/lib/nobody -s /bin/false %m$
  • domain logons = No
  • ldap suffix =
  • netbios name = LIVIO-DESKTOP – rozgłaszana nazwa
  • passdb backend = smbpasswd
  • security = share – sposób zabezpieczania
  • usershare max shares = 100 – maksymalna ilość zasobów udostępnionych przez użytkowników
  • usershare allow guests = Yes – zezwolenie gościom na przeglądanie zasobów użytkowników
  • wins support = Yes – włączenie serwera WINS Samby (odpowiedzialny za tłumaczenie IP i nazw)
  • workgroup = DOMOSTWO – grupa robocza
  • domain master = yes – ustanowienie komputera najważniejszym
  • local master = yes – jw.
  • preferred master = yes – „chyba raczej” jw.
  • os level = 65 – ustanowienie poziomu w „walce” o dominację w grupie roboczej
  • socket options = TCP_NODELAY IPTOS_LOWDELAY SO_KEEPALIVE SO_RCVBUF=8192 SO_SNDBUF=8192 – ponoć pomocne opcje, zwiększające wydajność
  • server string = Komputer Kuby – opis komputera
  • dns proxy = no
  • guest account = livio – konto gościa
  • name resolve order = lmhosts bcast host wins – porządek usług używanych podczas tłumaczenia nazw

Aha, nie potrzeba było grzebać w tablicach routingu itp. To tylko kwestia nieintuicyjnej konfiguracji firewalla ;) .

Ten wpis został opublikowany w kategorii Linux i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Samba – taniec przeoczenia? Memento configuration?

  1. eRIZ pisze:

    _Serwer Netbios umożliwi odwzorowywanie nazw i adresów IP_

    Chyba Ci się z DNS pomyliło…

  2. Ślubek pisze:

    Dwa razy ‘Domain Master’? I to raz ‘yes’, a raz ‘no’? :^)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>