Nadszedł listopad. Złota, polska jesień przeradza się w paskudną, wynarodowioną (bo nikt się do niej nie przyznaje) chlapę/pluchę, jak kto woli. Mokro, zimno, nieprzyjemnie.
W czasie deszczu, gdy dzieci się nudzą… Mogą poeksperymentować :] . Kontynuuj czytanie ‘Zmiany, zmiany, zmiany…’
