<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>livio's way &#187; Amarok</title>
	<atom:link href="http://blog.jakubrusinek.pl/tag/amarok/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.jakubrusinek.pl</link>
	<description>Jakub Rusinek</description>
	<lastBuildDate>Fri, 09 Jul 2010 18:10:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>Wycieczka w ciepłe kraje</title>
		<link>http://blog.jakubrusinek.pl/2009/07/21/wycieczka-w-cieple-kraje/</link>
		<comments>http://blog.jakubrusinek.pl/2009/07/21/wycieczka-w-cieple-kraje/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Jul 2009 20:12:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Livio</dc:creator>
				<category><![CDATA[Linux]]></category>
		<category><![CDATA[Amarok]]></category>
		<category><![CDATA[BasKet]]></category>
		<category><![CDATA[Compiz]]></category>
		<category><![CDATA[GNOME]]></category>
		<category><![CDATA[gTVG]]></category>
		<category><![CDATA[Kaffeine]]></category>
		<category><![CDATA[KDE]]></category>
		<category><![CDATA[KMPlayer]]></category>
		<category><![CDATA[Kontact]]></category>
		<category><![CDATA[Kopete]]></category>
		<category><![CDATA[KWin]]></category>
		<category><![CDATA[PulseAudio]]></category>
		<category><![CDATA[SMPlayer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.jakubrusinek.pl/?p=779</guid>
		<description><![CDATA[Od pewnego czasu nie używam codziennie GNOME. Chciałbym jednak opisać moje wrażenia z KDE4 . Tak dawno nie pisałem, że lepiej coś pochwalić, niż rzucać mięsem. W taki upał byłoby to niestosowne. Zleciałyby się sępy i jakieś robactwo, a tego &#8230; <a href="http://blog.jakubrusinek.pl/2009/07/21/wycieczka-w-cieple-kraje/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od pewnego czasu nie używam codziennie GNOME. Chciałbym jednak opisać moje wrażenia z KDE4 <img src='http://blog.jakubrusinek.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  .</p>
<p><span id="more-779"></span></p>
<p>Tak dawno nie pisałem, że lepiej coś pochwalić, niż rzucać mięsem. W taki upał byłoby to niestosowne. Zleciałyby się sępy i jakieś robactwo, a tego nie chcemy <sup class='footnote'><a href='#fn-779-1' id='fnref-779-1'>1</a></sup> <img src='http://blog.jakubrusinek.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  .</p>
<p>KDE4 (tutaj: 4.3.x) to środowisko niezwykle elastyczne, funkcjonalne i&#8230; Ładne &#8222;prosto z pudełka&#8221;.</p>
<div class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.scrnshots.com/users/liviopl/screenshots/183094"><img src="http://s3.amazonaws.com/scrnshots.com/screenshots/183094/kde4png_large" /></a>
<p class="wp-caption-text">Mój obecny pulpit &#8211; KDE4.</p>
</div>
<p>Oczywiście nie przeżyłbym długo z domyślną konfiguracją, więc ją dostosowałem <img src='http://blog.jakubrusinek.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  .</p>
<div class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.scrnshots.com/users/liviopl/screenshots/183098"><img src="http://s3.amazonaws.com/scrnshots.com/screenshots/183098/kde4-2png_large" /></a>
<p class="wp-caption-text">Tablica</p>
</div>
<p>Styl Oxygen z własnymi kolorami, własna tapeta, własna konfiguracja panelu, własny dobór plazmoidów na pulpicie, na panelu i tablicy (zerżnięty dashboard z OSX) <img src='http://blog.jakubrusinek.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  . Nawet własny motyw Plasmy &#8211; mieszanka stylów Aya i Air.</p>
<p>Cóż mogę powiedzieć, jest niezwykle wygodnie. Nie muszę otwierać menedżera plików, by je przejrzeć, nie muszę otwierać kalkulatora, konwertera jednostek. Ba, nawet przeglądarki internetowej nie muszę w sumie odpalać, ale dalej to robię, bo plazmowe maleństwo, oparte o &#8211; zgaduję &#8211; KHTML, to nie jest to, czego pożądam do szczęścia, nirvany, czy czegoś tam.</p>
<p>Prócz tego, że jest wygodnie i ładnie, jest naprawdę funkcjonalnie i szybko <sup class='footnote'><a href='#fn-779-2' id='fnref-779-2'>2</a></sup>.</p>
<p>Jeżeli jeszcze  nie wspominałem, udało mi się przesiąść z Compiza na KWin i, pomimo posiadania karty graficznej nVidii, jest całkiem sprawnie i ładnie. Szybciej niż na Compizie z tymi samymi efektami ^^ . Brak KWinowi pierdyliarda animacji i wtyczek do jednej funkcji każda, choć rozproszeniem we wtyczki zaczyna dorównywać, ale bije starszego kolegę po fachu w szybkości wykonywania pracy.</p>
<p>Naprawdę, włącza się prawie ładnie i prawie płynnie <sup class='footnote'><a href='#fn-779-3' id='fnref-779-3'>3</a></sup>.</p>
<div class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.scrnshots.com/users/liviopl/screenshots/183102"><img src="http://s3.amazonaws.com/scrnshots.com/screenshots/183102/kde4-3png_large" /></a>
<p class="wp-caption-text">BasKet</p>
</div>
<div class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.scrnshots.com/users/liviopl/screenshots/183106"><img src="http://s3.amazonaws.com/scrnshots.com/screenshots/183106/kde4-6png_large" /></a>
<p class="wp-caption-text">Kontact</p>
</div>
<div class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.scrnshots.com/users/liviopl/screenshots/183110"><img src="http://s3.amazonaws.com/scrnshots.com/screenshots/183110/kde4-4png_large" /></a>
<p class="wp-caption-text">Plazmoid szybkiego dostępu</p>
</div>
<p>Udało mi się porzucić aplety panelu GNOME na rzecz plazmoidów KDE, udało mi się przesiąść z Tomboya na BasKet, prawie udało mi się przesiąść z Thunderbirda na Kontact (przy okazji Akregator, integrujący się dzięki KPart, przejął funkcje Briefa i później używanego Google Readera<sup class='footnote'><a href='#fn-779-4' id='fnref-779-4'>4</a></sup>).</p>
<div class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.scrnshots.com/users/liviopl/screenshots/183114"><img src="http://s3.amazonaws.com/scrnshots.com/screenshots/183114/kde4-5png_large" /></a>
<p class="wp-caption-text">KWordQuiz</p>
</div>
<p>Znalazłem ciekawe oprogramowanie do szkolenia mojego słownictwa, KWordQuiz. Potrafi ono importować i eksportować z/do CSV i swojego, spreparowanego HTML, więc pod tym względem jest całkiem imponujące. Jak widać na obrazku, nie jest jeszcze wolne od głupich błędów, bo to przecież nie jest nic poważnego, że zżera kawałki wybranych odpowiedzi.</p>
<p>Skoro mówimy już o imporcie i eksporcie do czystego tekstu, BasKet nie jest wcale gorszy i może dumnie, ze swoją wiklinową rączką, wypiętą do przodu, stanąć w szeregu. Dobrym dowodem jest możliwość przypinania notatkom emblematów, które w swoich właściwościach mają pole tekstowe o nazwie &#8222;tekstowy odpowiednik&#8221;. Słodkości ^^ .</p>
<p>Z tego, czego pochwalić nie mogę, muszę wymienić kardynalne programy KDE.</p>
<h4>Amarok</h4>
<p>Odtwarzacz, który był niegdyś dumą projektu KDE, przez zmiany w silniku i interfejsie jest w obecnej fazie ubogi jak kobieta, która codziennie po kilka razy grzebie w śmietniku. Ale ma potencjał, zupełnie jak ona. Ona ponoć wyposażyła syna w komputer i dostęp do Internetu. On miał w pierwszej generacji nawet korektor graficzny (teraz mówicie: &#8222;wooow&#8221;, bo naliczyłem pięciu odtwarzaczy z takimi umiejętnościami: XMMS, BMP, Audacious, Banshee, Songbird, nie umiem liczyć do sześciu). Teraz nie ma on nic, prócz list odtwarzania, bibliotek (lokalnej, przenośnych &#8211; na urządzeniach, i prawdopodobnie już czegoś więcej) i możliwości odtwarzania z losowością i powtarzaniem.</p>
<h4>Kopete</h4>
<p>Proszę mi tu tylko nie narzekać, że odgrzewam kotlety, ale jak na &#8222;plakatowy&#8221; komunikator projektu, jest dalej paskudnie źle. Ból i czarna rozpacz. W dalszym ciągu wysyłanych jest wiele powiadomień na XMPP jednocześnie <sup class='footnote'><a href='#fn-779-5' id='fnref-779-5'>5</a></sup>, obsługa GG kuleje, interfejs jest niewygodny i nieprzemyślany.</p>
<h4>Kaffeine / KMPlayer / SMPlayer / Dragon Player</h4>
<p>W sumie jestem takim ignorantem, że gubię się już, który należy do projektu KDE, a który nie. W każdym razie każdy z osobna jest na tyle ułomny, że zmuszony jestem używać Totema. Serio, używałbym chętnie XBMC, ale ukochane media center radzi sobie z PulseAudio na KDE4  gorzej niż na GNOME, czy w ogóle gorzej niż cokolwiek w KDE4. Powiem więcej, nie obsługuje napisów w formacie TMplayer / VPlayer <sup class='footnote'><a href='#fn-779-6' id='fnref-779-6'>6</a></sup>.</p>
<p>Zdawało mi się, że miałem skupić się na KDE&#8230;</p>
<p>Ach, tak, już wiem.</p>
<h4>gTVG</h4>
<p>Czytnik XMLTV. Nie znalazłem ani programów, ani plazmoidów. Naprawdę tak ciężko ułatwić mi życie, żebym używał kolejnej aplikacji w GTK, skoro całe środowisko jest w Qt4? Był jakiś taki projekt pod skrzydłami KDE, LinTV, o którym ciężko cokolwiek, poza tygodnikami, wspominającymi o nim, znaleźć w Internecie. Nie ma ani strony internetowej, nie ma nawet obrazków z nim w roli głównej. Jest tylko źródło, w SVN bodajże.</p>
<h3>Podsumowanie</h3>
<p>Podsumowując mój błyskotliwy wywód (obrazki błyszczą, nie?), muszę powiedzieć, że jestem w szoku. Tak, w szoku. Znowu wylądowałem na KDE. Zwykłem używać tego środowiska, gdy zaczynałem linuksową przygodę. Później poznałem GNOME, długo go używałem, lecz jego czasowe spowalnianie, brak widocznego rozwoju, zniechęcają. Zapomniałbym o najlepszym.</p>
<p>Robienie rewolucji w interfejsie (vide chowanie sprzętowych regulatorów głośności), w bibliotekach i API, nim ważny komponent stanie się stabilny. Mówię o PulseAudio. W okolicach 0.9.10 zaszła w nim spora rewolucja, która namieszała nieźle na biurkach użytkowników dystrybucji z domyślnym PA. Dosłownie zatrzęsła nimi. Na nieszczęście dla nas, już wtedy zaczęto PA wciskać w GNOME i kolejne dystrybucje. Zdaję sie mówić z jakąś nienawiścią, ale to tylko takie wrażenie. Red Hat zatrudnił faceta, by naprawił to, co jest skopane, a on przysporzył problemów, zacząć bluzgać gorzej niż Linus w (de facto ichniej) bugzilli i się wymądrzać na lewo i prawo, albo usprawiedliwiać swoje błędy i to, że pozbawił wielu użytkowników dźwięku, a zapewnił im stratę masy czasu i nerwową rozrywkę.</p>
<p>W KDE spodobała mi się idea rewolucji. KDE3 potrzebowało zmian. Zarówno technologicznych, jak i praktycznych. Najzwyczajniej w świecie robiło się nudno, odkrywano ograniczenia, nowe potrzeby, nowe rodzaje funkcjonalności.</p>
<p>KDE4 poszło dokładnie w takim kierunku, jaki mi się spodobał. Chciałem rewolucji w interfejsie, w funkcjonalności, ale nie wymieniania jej na abstrakcyjne idee i totalne rewolucje mojego komputerowego myślenia, co robi GNOME swoim Zeitgeistem czy Shellem. Nie podoba mi się to i kropka. Mam porządek na dyskach i nie potrzebuję dziennika, który powie mi, co i kiedy użyłem. Nie chcę menu na cały ekran, które pokaże mi wszystko, w jednym miejscu. Wolę mieć menedżer informacji osobistych, który integruje klienta poczty i czytnik RSS. Nie wszędzie &#8222;wszystko w jednym&#8221; to dobry pomysł. Z reguły &#8222;wszystko w jednym, to wszystko do niczego&#8221;. Warto o tym pamiętać.</p>
<p>Da się coś jeszcze podsumować? Może podsumowanie podsumuję? Hm, tak, to będzie innowacyjne.</p>
<p>Podsumowując moje podsumowanie, polecam każdemu, przynajmniej spróbować, KDE4, bo naprawdę warto. I tak, jest KDE4 na Windows <sup class='footnote'><a href='#fn-779-7' id='fnref-779-7'>7</a></sup>. Co za ironia losu ^^ .</p>
<p>PS1.</p>
<blockquote><p>Jeśli chodzi o argument, że nie ma innych darmowych blogów, gdzie można podpiąć własną domenę i mających obsługę jabbera to: po pierwsze, Jogger nie jest darmowy (ani wolny jak mowa, ani darmowy jak piwo!), po drugie, nie mam podpiętej domeny (jak widać), po trzecie, jabber może i ułatwia kontakt (ale czy naprawdę? z jabbera korzysta jednak niewielu ludzi), ale skłania do krótkich, nieprzemyślanych komentarzy, po czwarte, są rzeczy, za które warto zapłacić. Wolność jest jedną z nich.</p>
<p>Z bloga <a href="http://rozie.jogger.pl/2009/07/03/enough-is-enough/">roziego</a>, który to przeniósł bloga w <a href="http://rozie.blox.pl/html">inne miejsce</a>.</p>
</blockquote>
<p>Uważam to za naprawdę dobre wyjaśnienie, dlaczego można przenieść się z Joggera. Przez pewien czas od kupienia domeny i zagnieżdżenia się u <a href="http://klisiu.blip.pl/">^klisiu.a</a> na serwerze czułem coś w rodzaju poczucia winy, straty, żalu. Teraz jednak wiem, że moja decyzja była uzasadniona nie tylko kwestiami użytkowania <img src='http://blog.jakubrusinek.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  .</p>
<p>PS2: Jeżeli na blogu dozwolone jest dedykowanie wpisów, warto by zadedykować ten wpis pewnemu marudnemu człowiekowi (o ksywce, która mi się osobiście nie podoba, bo nie znoszę tego filmu, nic osobistego) &#8211; <a href="http://matrix.jogger.pl/">matriksowi</a>, który to wciąż upomina się, że nie nie ma co czytać w <del>pra</del> <ins>wolnym czasie</ins> i <a href="http://madzikowo.blox.pl/html">Sowie</a> <a href="http://sowablogowa.blip.pl/">Blogowej</a> (nie mogłem się zdecydować, gdzie linkować ^^ ), która jest mądra i zmotywowała mnie do przyłożenia się do nauki niemieckiego, co widać w używanym tłumaczeniu systemu, notatce na pulpicie i tym wpisie.  Nie byłoby go, gdybym nie spojrzał na BasKet i jego możliwości gromadzenia różnych informacji w jednym miejscu. Przy okazji warto wspomnieć, że podczas pstrykania zrzutów ekranu, wypełniłem dodatkowy arkusz w KWordQuiz i trochę się pobawiłem <img src='http://blog.jakubrusinek.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  .</p>
<p>PS3: BasKet i WordPress zasługują na kopniaka w tyłek. To, że kopiuję jakoś-tam sformatowany tekst, nie znaczy, że ma być wklejony z jakimś śmietnikiem w postaci dodatkowych spanów ze stylem w parametrze. Pobłogosław edytory tekstu za funkcję zastępowania tekstu, ułatwia życie.</p>
<p>PS4: Zemanta ma kopniaka w tyłek i zostaje zwolniona. Ewidentnie pluje zbędnie rozchlapczonym kodem. Nie potrzebuję listy definicji do wstawienia obrazu, na ironię, trochę semantyki w kodzie <sup class='footnote'><a href='#fn-779-8' id='fnref-779-8'>8</a></sup>! Apture też coś chyba napluło w kodzie, bo Firefox, przy ładowaniu strony wyświetla na pasku stanu komunikat o pobieraniu z apture.com. Nie dadzą mi ułatwić życia bez skomplikowania go w innym miejscu.</p>
<div class='footnotes'>
<div class='footnotedivider'></div>
<ol>
<li id='fn-779-1'>To taka metafora. Mam na myśli trolli, a nazwałem ich robactwem, łapiecie to <img src='http://blog.jakubrusinek.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ? <span class='footnotereverse'><a href='#fnref-779-1'>&#8617;</a></span></li>
<li id='fn-779-2'>Jestem zbyt leniwy, by dostarczyć Wam dowodu w postaci wykresu, mogę jednak powiedzieć, że rano, gdy ledwo żywy naciskam włącznik, potrafię dostrzec różnicę w szybkości dostania się do tvtime. <span class='footnotereverse'><a href='#fnref-779-2'>&#8617;</a></span></li>
<li id='fn-779-3'>Prawie płynnie, bo z ekranu powitalnego zamiast przenikać w widok pulpitu, przenika w tapetę z jakimś dużym, białym prostokątem, co potem błyśnięciem zamienia się w mój pulpit. Nieładne to. <span class='footnotereverse'><a href='#fnref-779-3'>&#8617;</a></span></li>
<li id='fn-779-4'>Wszystkie charakteryzują się tzw. łączonym widokiem artykułów. Takim, w którym widać tytuły i treści wszystkich artykułów, podoba mi się to. <span class='footnotereverse'><a href='#fnref-779-4'>&#8617;</a></span></li>
<li id='fn-779-5'><a href="http://bugs.kde.org/show_bug.cgi?id=156746">http://bugs.kde.org/show_bug.cgi?id=156746</a> <span class='footnotereverse'><a href='#fnref-779-5'>&#8617;</a></span></li>
<li id='fn-779-6'><a href="http://www.xbmc.org/forum/showpost.php?p=326582&#038;postcount=1">http://www.xbmc.org/forum/showpost.php?p=326582&#038;postcount=1</a> <span class='footnotereverse'><a href='#fnref-779-6'>&#8617;</a></span></li>
<li id='fn-779-7'>Chyba nie myślicie, że będę linkował do takiego projektu :> . <span class='footnotereverse'><a href='#fnref-779-7'>&#8617;</a></span></li>
<li id='fn-779-8'>Czyżbym brzmiał jak znawca kodu, choć nim nie jestem? Możliwe. Jednak tu na pewno mam rację! <span class='footnotereverse'><a href='#fnref-779-8'>&#8617;</a></span></li>
</ol>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.jakubrusinek.pl/2009/07/21/wycieczka-w-cieple-kraje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
