Archiwa tagów 'nVidia'

Nowości – 7÷9.12.2009

KDE chwali się nadchodzącym wydaniem 4.4

Najnowsza stabilna gałąź kompilacji wprowadza wiele zadowalających zmian.

Pisałem już o kartach w KWin. Oprócz warstwy funkcjonalnej, wizualna także nie pozostaje zaniedbana. KDE uporządkowało bałagan dot. obramowań okien Oxygen i jego forków, łącząc je wszystkie z powrotem w zunifikowany, rozszerzony Oxygen.

Nie są to jedyne “małe zmiany”, zadowalające użytkowników. Nareszcie możliwe będzie automatyczne montowanie urządzeń.

Wygląda na to, że KDE po rewolucji a następnie wyścigu funkcjonalności zaczyna porządkować wszystko w spójne, gotowe dla ludzi, środowisko graficzne.

SUSE Studio obsługuje już 11.2

Serwis, pozwalający stworzyć dostosowany obraz systemu, został dostosowany do budowania obrazów w oparciu o SUSE 11.2.

Pracownicy Novella skupiają się teraz na mechanizmach aktualizacji istniejących projektów z 11.1 na 11.2. Z pewnością nie będzie to łatwe, ze względu na typowe zmiany w repozytoriach (przenoszenie pakietów, usuwanie), aktualizacje oprogramowania (bywające problematyczne) i inne trudności.

Około połowa Amerykanów deklaruje gotowość zapłaty za informacje

Przywykliśmy do kupowania gazet i do darmowego dostępu do wiadomości w Internecie. Jest to sytuacja o tyle komfortowa, że większość pożądanych przez nas, jest za darmo. Spora część z nas przywykła do omijania stron, na których wymagana jest opłata. Szczególnie tych mniej znanych. Czasami bywa to ryzykowne.

Ponadto istniejąca w Internecie konkurencja pozwala chętnym zapłacić na jednej stronie, a na innej znaleźć to samo za darmo. Serwisy internetowe uczą się zarabiać na reklamach.

Tymczasem Amerykanie, zapytani o wiadomości w Internecie, deklarują chęć zapłaty.

Amerykanie skłonni są “sypnąć” 3$ miesięcznie, natomiast Europejczycy 7. W pierwszej chwili na słowo “opłata” dostałem czkawki, jednak około 20zł miesięcznie nie wydaje się majątkiem, jakiego byłoby mi szkoda.

I szczerze powiedziawszy, sam byłbym także skłonny płacić za bezstronne, napisane przez inteligentnych ludzi, informacje. Sensacje o świńskiej grypie, dwutlenku węgla, czy innych informacji, gdyby można było oznaczyć za spam, z pewnością bym oznaczył.

Nie rozumiem, dlaczego higieny i oszczędności (właściwie zdrowego rozsądku i pozbycia się rozrzutności) uczy się w taki “terrorystyczny” sposób. Nie potrzebuję unijnego zakazu sprzedaży zwykłych żarówek na rzecz kompaktowych świetlówek. I tak ich używam, głównie ze względu na oszczędność, ale także nie mogę narzekać na nieróżnorodność kształtów i kolorów.

Phoronix ogłasza wyniki swojej ankiety nt. X.Org, sterowników i obsługi kart graficznych na Linuksie

Znany z dobrych i miarodajnych testów dystrybucji, a także opisów sprzętu graficznego, serwis Phoronix, jakiś czas temu ogłosił ankietę o tejże tematyce. Zapytał o sterowniki, o najbardziej interesujące technologie, o ilość używanych ekranów, funkcji kart graficznych, czy rozdzielczość ekranu.

Z wyników dowiadujemy się, że pomimo ułomności otwartych sterowników a tym samym przymusu stosowania zamkniętych dla funkcjonalności 3D, przoduje NVIDIA. Dowiadujemy się także, że otwarte sterowniki dla kart AMD (ATI) muszą być naprawdę używalne, bo aż 54% użytkowników preferuje je zamiast zamkiętych.

Około dwóch trzecich użytkowników używa menedżera okien i kompozycji (m.in. efekty pulpitu).

Większość zapytanych ma monitory o rozdzielczości 1280×1024 lub większej.

To tylko część wniosków. Więcej w serwisie Heise.

Moim zdaniem, 1280×1024 to strasznie mała i beznadziejna rozdzielczość. Większe czarne pasy w filmach. Fakt, że więcej pionowej przestrzeni (korzystne podczas przeglądania Sieci). Ja preferuję obecnie ekran panoramiczny.

Mozilla zapowiada przyspieszenie prac na Thunderbirdem… I wydaje trzecią jego wersję

Nie jest to już chyba pierwszy raz, kiedy Mozilla to obiecuje. Jak zwykle, tym razem, także nie zdradza, co nowego wprowadzą.

Niewiele później, wydanie 3.0 zostaje oficjalnie ogłoszone.

  • Gecko 1.9.x pod maską,
  • Lepsza współpraca z Gmailem,
  • Lepszy kreator kont,
  • Na wierzchu lepsza integracja z systemem, karty.

To tylko niektóre, najbardziej zauważalne zmiany. Sprawdź sam, czy dasz się bardziej zaskoczyć ;) .

Zwykłem używać Thunderbirda, jednak jak szybko Akregator (agregator RSS z KDE SC) stał się zwinny i stabilny, porzuciłem RSS Owl i Tb na rzecz programu Kontact (PIM). Lubię integrację, a lekkość programów Akregator i KMail sprawia, że wymiana wiadomości e-mail i czytanie RSS są naprawdę przyjemne.

Ankieta dot. ikon KMail

KDE, już tradycyjnie, pyta o to, jak użytkownicy rozumieją ikony w oprogramowaniu. Co mnie zaskoczyło i zmotywowało do napisania o tym, to obecność polskiego tłumaczenia.

Angielski, niemiecki, hiszpański i polski. O czym to świadczy? Miejmy nadzieję, że zwiększającej się aktywności polskich społeczności wokół open source, skoro tzw. “marna ankieta” zyskuje tłumaczenie na język naszych ojców :) .

Instantbird 0.2 β 1

Projekt Instantbird ogłosił wersję beta drugiej podwersji swojego komunikatora, napisanego w XUL z użyciem JavaScriptu, bazującego na bibliotece libpurple, znanej dzięki Pidginowi.

Wydanie to wprowadza bardzo wiele zmian, które mogą naprawdę zdziwić, jak mały projekt małymi kroczkami się rozwija (; .

  • W oknach ulepszono karty: umożliwiono przestawianie ich za pomocą przeciągania i upuszczania, umożliwiono także ich przewijanie, gdy się nie mieszczą na szerokość, a także odłączanie i przyłączanie kart z/do okien rozmowy.
  • Dodano okno preferencji, podobne do tego z Firefoksa i Thunderbirda.
  • Pole tekstowe okna rozmowy dostosowuje swoją wysokość do ilości tekstu.
  • Dodano (domyślnie wyłączone) powiadomienia (na Maku użyto Growl).
  • Oczyszczono menu, a na Maku ulepszono ich współpracę z systemem.
  • Kolejne protokoły komunikacyjne mogą być dodawane jako rozszerzenia.
  • Umożliwiono tłumaczenie programu.
  • Dodano obsługę emotikon oraz domyślny ich pakiet.
  • Dodano obsługę stylów okna rozmowy, znanych z Adium.
  • Poprawiono stabilność i zaktualizowano program względem bibliotek, na których bazuje.

I wiele, wiele więcej.

Mam ogromną ochotę, jak się program sprawuje i lada moment to uczynię. Pozostaje mi tylko dokończyć ten wpis, i nauczyć się z matematyki (; .

Oprócz naprawdę interesujących (mnie) wieści, mogę się z Wami podzielić, jeżeli jeszcze o nich nie wiecie, nowościami dot. Google Chrome, systemu patentowego UE, czy zarządzania kolorami w Firefoksie.

Nowości – luty 2009

Dawno nie było na tym blogu poważnego wpisu. Wprawdzie tytuł wpisu mówi o nowościach, jest to tylko uogólniona wersja tytułu, jaki początkowo zaistniał w mojej wyobraźni.

Otóż, dzisiaj wspomnę o moich obawach, o tym, co mnie żenuje oraz o tym, co sprawia, że się uśmiecham. Więc, do dzieła ;) .

Kontynuuj czytanie ‘Nowości – luty 2009′

Problemy znikają w okamgnieniu

Wspomniałem ostatnio o moich problemach z openSUSE. Kilka dni zajęło mi odnalezienie przyczyny moich problemów. Zgłoszenie ich jako błędów w bugzilli okazało się w 50% strzałem w dziesiątkę ;) .

Brak terminali wirtualnych

Problem, o który podejrzewałem ConsoleKit, jak się okazało, wynikał z błędnego pliku usługi Javy Suna. Usługa zamiast uruchomić się i zwolnić terminal, blokowała go, przez co kolejne usługi podczas rozruchu nie były uruchamiane. Jak się okazało, było jeszcze ciekawiej. Komentarz LSB był wadliwy, przez co było niemożliwe wyłączenie usługi z rozruchu. Musiałem usunąć Javę.

Niestartujący NetworkManager

Każdorazowo po instalacji wyłączam usługi. Oczywiście nie robię tego na pałę, tylko czytam opisy. Stwierdziłem, że network-remotefs mnie nie dotyczy, bo nie montuję zasobów SMB ani NFS ani tym podobnych. Jak się okazało, dopiero po jakimś czasie zlikwidowano ten problem, zmieniając opis usługi. W 11.2 będzie już więc od razu po instalacji wiadomo, że network-remotefs == NetworkManager. W 11.1 dopiero po aktualizacji.

Trzeszczenie PulseAudio

Zniknęło… Samoistnie. Jest to jeden z tych elementów dystrybucji Linuksa, który zawsze płatał mi figle. Teraz tylko czasem słychać zacięcia, nie trzaski, jak skacze zużycie CPU.

Wywrotki X przy logowaniu

Sterowniki nVidii wydają się być stabilne już dłuższy czas, a ja na nie zrzuciłem winę. Problem leżał w ~/.bashrc. Jakakolwiek próba zmiany XAUTHORITY to głupota. Lepiej dokleić xhost +local:root, by aplikacje roota spod sudo ładnie startowały (do /etc/sudoers trzeba tylko do env_keep dopisać DISPLAY i XAUTHORITY).

Wygląda na to, że nabrałem znowu troszkę doświadczenia i rozwiązałem swoje problemy. Mogę więc wrócić do niezwracania uwagi na system :) .

Pogniewamy się…

Ten wpis nie ma na celu wywołania nienawiści. Jest opisem doświadczeń po aktualizacji openSUSE z 11.0 do 11.1.

openSUSE 11.0 sobie chwaliłem. Były mniejsze problemy z nVidią, ale to dotyczy każdej dystrybucji. Gdy tylko wydano 11.1, nie omieszkałem zaktualizować susełka. Problemy tylko zacząły się mnożyć :/ .

  • nowy GDM sam zmienia domyślną sesję (po zainstalowaniu KDE4 nie pojawiło się żadne okienko z pytaniem, czy ma być to domyślna sesja, a taką właśnie się stała);
  • PulseAudio >= 0.9.10 niemiłosiernie trzeszczy gdy jednocześnie gra muzyka/odtwarzany jest film i włączone są dźwięki kliknięć przycisków itd. Niezależnie od konfiguracji modułu jądra mojej karty dźwiękowej czy sposobu miksowania, ilości czy długości “fragmentów” w PulseAudio;
  • losowe problemy z usługami – pomimo iż włączone w 3 i 5 poziomie uruchamiania, przykładowo network a czasami nawet lirc i xdm (usługa włączająca menedżer logowania, dla GNOME – GDM) nie startują bez powodu, niejedna osoba włącznie ze mną oglądała różne logi i w nich nic nie ma, ba, nawet kazano mi skonfigurować połączenie sieciowe w panelu YaST, choć przy pierwszym uruchomieniu NetworkManager normalnie się odpalił (!);
  • terminale wirtualne (nie daję głowę, że zwie się je wirtualnymi) tty2 do tty6 nie są uruchamiane, choć powinny a przy pierwszym uruchomieniu działały;
  • próba używania Compiza może się zakończyć tragicznie, jeżeli włączy się repozytorium X11:Compiz zamiast X11:XGL – nigdzie w poradnikach nawet nie jest odnotowane, by używać wciąż X11:XGL ze względu na stabilność i brak problemów z uruchamianiem, a w panelu YaST oczywiście nie ma do wyboru X11:XGL, tylko X11:Compiz;
  • podczas uruchamiania sesji użytkownika, X-y wywracają się, choć przy poprzednich dziesiątkach uruchomień tego nie robiły;
  • sterowniki nVidii nieskonfigurowane w xorg.conf oraz niezmodyfikowany /usr/bin/compiz-manager (uruchamia się domyślnie bez --loose-binding albo --indirect-rendering) powodują same problemy: biały kolor zamiast cieni i wywrotki X-ów podczas startu sesji użytkownika.

Najgorsze nie jest to, że te problemy powodują wywrotki sesji, czy niemiłe doświadczenia podczas użytkowania. Najgorsze jest to, że jeśli zgłosi się z prośbą o pomoc, otrzyma się uwagę, że rzekomo coś się zepsuło, choć z 11.0 postępowało się tak samo, a ostateczna rada brzmi “przeinstaluj”. Nie będę już nawet wypominał, że wszystko to dzieję się nawet po reinstalacji… Aż wstyd przyznać, że do tego doszło, bym reinstalował Linuksa, ale skoro terminale tty2-tty6 nie były uruchomione, a usługa xdm nawet nie była wywoływana podczas uruchamiania, nie było innego wyboru. Nawet tryb failsafe zdał się na nic.

Nie wiem, co ja teraz zrobię. Nie chcę zgadywać przy każdym uruchomieniu jaki problem napotkam. Ja chcę tylko wygodnie używać komputera nie wkurzając się na ciągłę zwisy czy zżeranie moich zasobów przez systemowe bzdety. W swojej karierze miałem już do czynienia z Fedorą i Ubuntu i z tych dwóch lepiej pod względem normalnego użytkowania wypada Ubuntu.

Nie lubię zmieniać dystrybucji w której rozwój częściowo już jestem zaangażowany, ale chyba znów będę zmuszony to zrobić.

Dobrze czasem mieć jakiś problem i go rozwiązać ale nie nonstop i to co rano…

Lada chwila i ja zacznę pisać głupoty jak mister “niewierzący w Linuksa na biurkach, bo i Red Hat w to nie wierzy”.

Wiem, że niejedna osoba powie mi teraz “Get a Mac”. Moja odpowiedź brzmi “chętnie go przyjmę w prezencie” i nie będzie mnie obchodziło do kto o producencie czy o użytkownikach myśli. Będę miał ww. problemy z głowy.

Przykro mi, że muszę nowy rok zaczynać, niechcący idąc z prądem narzekania na Linuksa, bo naprawdę go lubię i nie chcę się go pozbywać, ale natłok problemów pomalutku mnie przytłacza. Szczególnie wtedy, kiedy nie mam czasu rozwiązywać problemów…